Aktualności
|
Emil Bogumił
|
09 sierpnia 2025 09:13
Sprzedaż broni nowym „złożem ropy i gazu” Norwegii? Ekspert mówi o szansie na biznes
Europa przygotowuje największą od dziesięcioleci modernizację sił zbrojnych: do 2029 r. na nowe systemy i badania ma trafić 8 800 mld NOK. Norwegia planuje w tym samym okresie podwoić własny budżet obronny. Czy produkcja broni nad fiordami stanie się szansą na poważny zastrzyk dla gospodarki?
Na zdjęciu: system NASAMS stacjonujący do 30.06 na lotnisku Rzeszów-Jasionka.
Fot. Henriette Harkestad Alvheim, Forsvaret
Ronny Junge-Larsen, szef rynku korporacyjnego Danske Bank Norge, wskazuje na łamach Finansavisen, że rosyjska inwazja na Ukrainę wymusiła historyczne przyspieszenie wydatków wojskowych w całej Europie. Łączna kwota 8 800 mld NOK ma zostać wydatkowana w ciągu najbliższych czterech lat. Stawia to przed krajami UE i NATO wyzwanie szybkiej absorpcji środków. W Norwegii planowany jest dwukrotny wzrost budżetu obronnego do 2036 r., Zdaniem Junge-Larsena tempo decyzji politycznych już odzwierciedla skalę zagrożeń.
Produkcja broni w Norwegii szansą na sukces?
Dane za 2024 r. pokazują, że norweski eksport sprzętu wojskowego osiągnął wartość 16,2 mld NOK, co oznacza zwyżkę o 36 proc. rok do roku. Głównymi odbiorcami pozostają sojusznicy z NATO. Choć norweski przemysł ma mocną pozycję w tradycyjnej produkcji uzbrojenia, Junge-Larsen podkreśla rosnące znaczenie technologii podwójnego zastosowania.
Do najważniejszych obszarów zalicza rozwiązania kosmiczne, komputery kwantowe, sztuczną inteligencję, zaawansowane materiały oraz systemy autonomiczne. Ocenia, że właściwe wykorzystanie kompetencji w tych niszach może zadecydować o długofalowej konkurencyjności kraju.
Norwegia postawi na nowoczesne uzbrojenie?
Analiza nordyckiego rynku venture capital (średnio- i długoterminowe inwestycje) pokazuje, że od 2019 roku 76 proc. kapitału trafiało do projektów kosmicznych i kwantowych, podczas gdy tradycyjne kwestie obronne przyciągnęły zaledwie 4,0 proc. Junge-Larsen identyfikuje dwa kluczowe wyzwania: ograniczony dostęp do finansowania oraz miks regulacji prawnych w Europie.
Branża obronna postrzegana jest jako ryzykowna, dlatego niezbędne są dodatkowe gwarancje, zachęty podatkowe i udział państwa w kosztach, by przyciągnąć inwestorów prywatnych. Różnorodność standardów i procedur zakupowych w poszczególnych krajach podnosi koszty jednostkowe i utrudnia norweskim firmom skalowanie produkcji, zaznacza Larsen.
Innowacyjność Europy daleko za USA
Według finansisty luka innowacyjna między Stanami Zjednoczonymi a Europą rośnie. USA przeznaczyły w 2023 r. 130 mld euro, czyli 16 proc. swojego budżetu obronnego, na badania i rozwój. Europejskie wydatki sięgnęły jedynie 10,7 mld euro, co stanowi 4,5 proc.
Junge-Larsen wskazuje, że zacieśnienie współpracy między państwem, przemysłem a środowiskami naukowymi może przekształcić wymuszone nakłady na obronność. Proponuje, by stanowiły strategiczny impuls dla norweskiej gospodarki i technologii.