Przełomowy tydzień w Norwegii. Co dalej z cenami?
Podsumowanie artykułu
Ceny nie odpuszczają, kredyty czekają
W kwietniu wzrost cen spadł do 3,4 proc. Inflacja bazowa wyniosła wtedy 3,2 proc., a wynik był niższy od prognoz. Hov wskazuje jednak, że presja cenowa pozostaje podwyższona, ponieważ w Norwegii mocno rosły płace. Według niego inflacja ma obecnie krajowe źródła, a nie wynika tylko z wojny i wysokich cen energii.
Część ekspertów uważa, że czynniki wewnętrzne są ważniejsze od kwestii geopolitycznych.Fot. Adobe Stock, licencja standardowa
Norweskie banki ważą decyzje. Rynek patrzy na dane
Ekonomiści nie są zgodni co do terminu. Hov ocenia, że inflacja bazowa na poziomie 3,3 proc. byłaby neutralna dla decyzji i nie musiałaby oznaczać podwyżki już w czerwcu. Senior ekonomista Oddmund Berg z DNB Carnegie spodziewa się spadku inflacji bazowej do 3,0 proc. Taki wynik mógłby przemawiać za przesunięciem decyzji, choć DNB Carnegie nadal zakłada podwyżkę stóp w czerwcu.
ESB ma w czwartek podnieść stopę do 2,25 proc. Taki ruch jest szeroko oczekiwany i według rynku został już uwzględniony w wycenach. Hov wskazuje, że bank centralny w Europie chce ograniczyć skutki wzrostu cen napędzanego energią. Berg dodaje, że inflacja bazowa w strefie euro wynosi 2,5 proc., a decyzje ESB mogą mieć znaczenie także dla Norges Bank.
Norges Bank z ważnym raportem. Co powiedzą dane z Norwegii?
We wtorek SSB poda też indeks cen producentów za maj. Wskaźnik obejmuje między innymi wydobycie ropy i gazu, przemysł, energetykę oraz wybrane usługi. Hov ocenia, że ceny producentów pokazują, dokąd mogą zmierzać ceny w gospodarce. W USA rynek czeka na środowe dane o inflacji, a pod koniec tygodnia uwagę przyciągnie 80. rocznica urodzin Donalda Trumpa i zapowiadane wydarzenia przy Białym Domu.
Chcesz dowiedzieć się więcej?

