Państwowa Centrala Windykacyjna w Norwegii stworzyła listę, która obejmuje
kierowców ze 115 krajów, zalegających z opłacaniem kar za wykroczenia drogowe. Na czele znaleźli się Polacy, którzy mają do uregulowania 1301 mandatów, ale Niemcy z 1232 depczą nam po piętach. Na trzecim miejscu są ex aequo Litwa i Szwecja z 896 mandatami.
Poniżej przedstawiamy kraje, które znalazły się w pierwszej dziesiątce:
[module-single:mod_mn_newlayer,a:3:{s:4:"task";s:7:"paralax";s:2:"id";i:2;s:5:"place";s:7:"article";}]
Reklama
Wszystkiemu winne terminale?
Zagraniczni kierowcy zazwyczaj nie mogą opłacić kar na miejscu, ponieważ norweska drogówka nie posiada terminali. Pozwalając kierowcom odjechać bez opłacenia mandatu, policja ryzykuje, że gdy wyjadą oni z kraju, mandaty nigdy nie zostaną uregulowane. Funkcjonariusze podkreślają jednak, że do ich obowiązków nie należy egzekwowanie opłat, tylko zapewnienie bezpieczeństwa na drogach. Dbanie o to, by kierowcy płacili na miejscu, mogłoby zająć znaczną część ich czasu.
To nie pierwszy raz, kiedy kierowcy z Polski znajdują się na pierwszym miejscu listy. Przykładowo, w 2014 roku nie opłacili 4422 kar o łącznej wartości 45 479 043 koron.