Aktualności
|
Redakcja
|
04 sierpnia 2026 15:32
„Piracka taksówka” w Tromsø. 1,28 mln NOK za kursy bez licencji
Mężczyzna po trzydziestce miał przez ponad dwa lata regularnie wozić pasażerów po Tromsø i okolicy bez wymaganego zezwolenia. Według policji przyjął za kursy dokładnie 1 278 376 koron. Nie zgodził się na zaproponowaną karę, dlatego sprawa trafi do sądu.
Woził ludzi bez licencji. Policja chce przepadku 757 tys. NOK
fot.Ai
Zobacz podsumowanie Orła AI
W skrócie
- Mężczyzna woził pasażerów bez licencji przez ponad dwa lata.
- Policja twierdzi, że zarobił 1 278 376 NOK.
- Nie zgodził się na karę 20 000 NOK i przepadek 757 498 NOK.
- Sprawa trafi do sądu.
- Norweskie przepisy wymagają licencji na zarobkowy przewóz pasażerów.
Mężczyzna mieszka w gminie Lyngen. Policja twierdzi, że od stycznia 2023 roku do końca marca 2025 roku prowadził odpłatny przewóz osób w Tromsø i okolicznych miejscowościach.
Nie posiadał wymaganego drosjeløyve, czyli zezwolenia na prowadzenie działalności taksówkarskiej. Norwegowie określają takie przewozy słowem „pirattaxi” – piracka albo nielegalna taksówka.
Z dokumentów policji wynika, że w ciągu nieco ponad dwóch lat mężczyzna otrzymał za kursy łącznie 1 278 376 NOK. Skala działalności miała więc znacznie wykraczać poza pojedyncze, okazjonalne podwiezienie znajomego.
Policja chciała zakończyć sprawę przez
forelegg, czyli bez zwykłego procesu sądowego. Zaproponowana kara obejmuje:
- 20 000 NOK grzywny,
- przepadek 757 498 NOK na rzecz państwa.
Ta druga kwota ma odpowiadać korzyści, którą policja wiąże z nielegalnymi przewozami.
Mężczyzna nie zaakceptował forelegg. Oznacza to, że sprawy nie udało się zakończyć w uproszczonym trybie i zostanie ona rozpatrzona przez sąd.
Dopiero sąd oceni zarzuty policji oraz zdecyduje, czy grzywna i przepadek pieniędzy są uzasadnione. Na tym etapie nie ma więc prawomocnego rozstrzygnięcia.
Tak, to nieuczciwe i niebezpieczne
Tylko gdyby oszukiwał/nie miał ubezpieczenia
Nie, jak tanio i dowozi — niech jeździ
Nie wiem — sam(a) czasem biorę takie przejazdy
Norweskie przepisy przewidują, że zarobkowy przewóz pasażerów samochodem mieszczącym do dziewięciu osób wymaga drosjeløyve. Obowiązek może obejmować także przewozy oferowane publicznie, na przykład za pośrednictwem platform internetowych.
Dla osób dorabiających na przejazdach ważna jest różnica między prywatnym podwiezieniem kogoś a regularnym wożeniem pasażerów za pieniądze. Publiczna oferta, powtarzalność kursów i nastawienie na zarobek mogą sprawić, że działalność zostanie potraktowana jak usługa taksówkarska.
Pod tekstem norweskiego dziennika najczęściej powtarzały się dwa pytania: jak mężczyzna mógł prowadzić takie przewozy przez ponad dwa lata oraz dlaczego policja nie domaga się przepadku całych 1,28 mln NOK.
Źródła redakcyjne
- materiał Eskila Mehrena opublikowany 4 sierpnia 2026 roku, nordlys.no
- norweska ustawa o transporcie zawodowym, yrkestransportlova, § 9.
Jeszcze nikt nie skomentował
Napisz pierwszy komentarz