Aktualności
|
Redakcja
|
06 października 2025 12:48
Olbrzymie zniszczenia i tysiące osób bez prądu. Norwegia liczy straty po wichurze
Po przejściu wichury „Amy” przez południową i wschodnią część Norwegii, zarówno firmy ubezpieczeniowe, jak i operatorzy infrastruktury energetycznej podały pierwsze dane dotyczące skali szkód. Zgłoszenia dotyczą zarówno uszkodzonych nieruchomości, pojazdów, zalanych piwnic oraz utrudnień w dostępie do energii elektrycznej.
Mieszkańcy południowej części kraju liczą straty od niedzielnego poranka.
Fot. Frode Stordal, Stian Brenden Maskinservice AS
Wśród firm ubezpieczeniowych pojawiają się wysokie liczby zgłoszeń. Tryg informuje o ponad 1 000 skargach związanych z wichurą „Amy”. If otrzymał do tej pory 960 zgłoszeń i zwiększa zasoby swoich centrów obsługi szkód. Frende Forsikring oszacowało, że liczba zgłoszeń niemal sięga 400.
Dominują wśród nich uszkodzenia dachów, zalania, powalone drzewa oraz szkody komunikacyjne. Równocześnie inne firmy ubezpieczeniowe, jak informują NRK, również przyjmują kolejne skargi i zakładają, że liczba zgłoszeń będzie rosła w miarę powrotu po jesiennym urlopie ludzi do domów.
Tysiące osób w Norwegii bez prądu
Operator sieci Elvia podał, że ponad 60 tys. klientów zostało pozbawionych prądu wskutek wichury, szczególnie w regionach Viken, Innlandet oraz częściach południowej Norwegii. Ekipy techniczne pracowały przez całą dobę, usuwając powalone drzewa, naprawiając linie przesyłowe oraz lokalne instalacje.
Część gospodarstw domowych pozostawała bez energii także po 24–48 godzinach od momentu awarii. Firma określiła sytuację jako jedną z poważniejszych awarii sieci w ostatnich latach.
Mapa zgłoszeń Tryg Forsikring.Materiały prasowe Tryg Forsikring
Trudna sytuacja na norweskich drogach
Ruch drogowy w wielu obszarach uległ znacznemu zakłóceniu. Statens vegvesen (Zarząd Dróg Publicznych) ostrzega przed trudnymi warunkami, szczególnie na drogach w obszarach górskich i przy wybrzeżu. Występowały blokady wywołane przez powalone drzewa, zalane odcinki i konary zalegające na jezdniach.
W niektórych miejscach konieczne było tymczasowe wyłączenie tras i przekierowanie ruchu. Służby drogowe zaleciły ograniczenie podróży do niezbędnego minimum i dostosowanie prędkości do panujących warunków.
Jak oceniasz ten artykuł?