Strona korzysta z plików cookies

w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.

Przejdź do serwisu
MultiNOR

Nowy formularz

Zleć rozliczenie podatku
prościej niż kiedykolwiek

Rozlicz podatek
Autopromocja

  • Oslo, Oslo, Norwegia
  • Bergen, Vestland, Norwegia
  • Jessheim, Akershus, Norwegia
  • Stavanger, Rogaland, Norwegia
  • Kristiansand, Agder, Norwegia
  • Ålesund, Møre og Romsdal, Norwegia
  • Trondheim, Trøndelag, Norwegia
  • Brønnøysund, Nordland, Norwegia
  • Mo i Rana, Nordland, Norwegia
  • Bodø, Nordland, Norwegia
  • Sandnes, Rogaland, Norwegia
  • Fredrikstad, Østfold, Norwegia
  • Drammen, Buskerud, Norwegia

1 NOK

  • Oslo, Oslo, Norwegia
  • Bergen, Vestland, Norwegia
  • Jessheim, Akershus, Norwegia
  • Stavanger, Rogaland, Norwegia
  • Kristiansand, Agder, Norwegia
  • Ålesund, Møre og Romsdal, Norwegia
  • Trondheim, Trøndelag, Norwegia
  • Brønnøysund, Nordland, Norwegia
  • Mo i Rana, Nordland, Norwegia
  • Bodø, Nordland, Norwegia
  • Sandnes, Rogaland, Norwegia
  • Fredrikstad, Østfold, Norwegia
  • Drammen, Buskerud, Norwegia

1 NOK

Aktualności
|
Hanna Jelec
|

22 października 2018 12:11

Norwegian zgubił kota pasażerów. Przewoźnik, lotnisko i firma bagażowa nie potrafią pomóc

W piątek 19 października jeden z naszych czytelników miał lądować na lotnisku w Warszawie. Wraz z nim – dwa koty przewożone w luku bagażowym samolotu linii Norwegian. Na miejscu okazało się jednak, że bezpiecznie dowieziono tylko jedno zwierzę. Właściciel natychmiast skontaktował się z Norwegianem, obsługą Lotniska Chopina oraz firmą zajmującą się przewożeniem bagaży Welcome Airport Services. Po niemal trzech dniach instytucje wciąż bawią się w głuchy telefon, a para szuka zwierzęcia na własną rękę, krążąc wokół lotniska.
Komentarze (21)
Kopiuj link
Norwegian zgubił kota pasażerów. Przewoźnik, lotnisko i firma bagażowa nie potrafią pomóc
Według relacji czytelnika, transporter dotarł na lotnisko do Warszawy z uszkodzonymi drzwiczkami. MN
O sytuacji dowiedzieliśmy się z pierwszej ręki – od zrozpaczonych właścicieli zwierzęcia, którzy opisali całą sytuację ku przestrodze dla innych pasażerów.
[module-single:mod_advertisements,a:2:{s:9:"pool_name";s:4:"loty";s:5:"place";s:7:"article";}]
Reklama

Głuchy telefon na lotnisku

Właściciele kotki nie kryją zrozpaczenia: to nie był debiut zwierzęcia w podróżowaniu samolotem. Do tej pory wszystko odbywało się jednak bez jakichkolwiek niespodzianek – aż do piątku 19 października. Samolot linii Norwegian, który przewoził koty w luku bagażowym, wylądował na Lotnisku Chopina w Warszawie około 23. Na miejscu okazało się jednak, że jeden z transporterów ma uszkodzone drzwiczki, a w środku brakowało czarnej kotki.

Właściciel zwierzęcia, pan Michał, natychmiast skontaktował się z obsługą lotniska. Lotnisko Chopina wyjaśniło jednak, że odpowiedzialność za przewóz zwierząt ponosi przewoźnik i firma transportowa – w tym przypadku Norwegian i świadczące dla nich usługi Welcome Airport Services. Po usilnych prośbach właściciela kotki, obsługa Welcome Airport Services przejrzała monitoring. Wyjaśnienia pracowników były jednak bardzo zawiłe – ze względu na mgłę nie byli oni w stanie stwierdzić, czy transporter mógł zostać uszkodzony dopiero na lotnisku i czy to właśnie tam należy poszukiwać zaginionego zwierzęcia.
Zdaniem Norwegiana transporter musiał zostać uszkodzony na terenie lotniska, podczas transportu.

Zdaniem Norwegiana transporter musiał zostać uszkodzony na terenie lotniska, podczas transportu.MN

W tym samym czasie pan Michał pozostawał w stałym kontakcie z liniami Norwegian: prosił o sprawdzenie samolotu, a także przeszukanie lotniska w Oslo. Jeden z pracowników linii lotniczych poprosił o zdjęcia kotki, zapewniając przy tym, że Norwegian rozpocznie poszukiwania. Przewoźnik ustalił jednak, że zwierzę najprawdopodobniej wydostało się z transportera podczas przewozu przedmiotów z luku bagażowego na taśmę do odbioru bagaży na lotnisku w Warszawie – czynności, za które odpowiedzialne było współpracujące z Norwegianem Welcome Airport Services.

Proszą o pomoc i udostępnianie

Zarówno obsługa lotniska, jak i norweski przewoźnik zapewniają, że robią, co w ich mocy. Udało nam się uzyskać komentarz od Lotniska Chopina, które deklaruje, że mimo że nie ponosi odpowiedzialności za całe zdarzenie, próbuje włączyć się w aktywne poszukiwania. Norwegian jeszcze kilkanaście godzin temu zapewniał pana Michała, że rozstawia na lotnisku miski z jedzeniem i angażuje w tą sprawę wielu pracowników.

Właścicielka kotki, Karolina Jakubiak, zauważa jednak, że kwestię zaginięcia kotki potraktowano bardzo pobłażliwie w firmie Welcome Airport Services. Zdaniem pani Karoliny, obsługa udzieliła niejasnych informacji i poświęciła około 20 minut na szukanie kota. O sytuację zapytaliśmy samą firmę. Łukasz Majos z działu marketingu i PR wyjaśnia: „Informuję, że od momentu, gdy uzyskaliśmy informację o zagubionym kocie, prowadzimy zintensyfikowane działania mające na celu odnalezienie zwierzęcia, w koordynacji ze wszystkimi służbami i podmiotami obecnymi na Lotnisku Chopina. W sprawę zaangażowane są główne jednostki operacyjne”.

Mimo to dziś, niemal trzy dni od incydentu, para wciąż poszukuje kotki na własną rękę w okolicach siatki wokół lotniska. Właściciele podkreślają, że chcą, by ich relacja w sieci stanowiła przestrogę dla innych pasażerów. – Mam wrażenie, że ludzi pracujących tam nie obchodzi, że to nie zwykły bagaż, a żywe bezbronne stworzenie, które trzeba jak najszybciej ratować z tej traumatycznej sytuacji – mówi zrozpaczona właścicielka kotki.

Po naszej interwencji Norwegian zadeklarował, że zajmie się dokładniejszym zbadaniem sprawy. – Dokładamy wszelkich starań, by zwierzęta były bezpieczne. W tym konkretnym przypadku kot wydostał się z klatki już na terenie lotniska. Jesteśmy w kontakcie z właścicielami zwierzęcia i robimy, co możemy. Będziemy sprawdzać, jak to się stało – mówi Tonje Næss, pracownik działu komunikacji linii Norwegian.
Jak oceniasz ten artykuł?
0
0
0
0
0
Reklama
Gość
Wyślij
Komentarze:
Od najnowszych
Od najstarszych
Od najnowszych


Agni1

08-11-2018 16:30

Kot nie byl przewozony w bezpicznym transporterze! Ten transporter jest do uzytku codziennego, podrecznego, nie ma zabezpieczen odpowiednich, tylko 4 male plastikowe zaczepki. Wlasciciel nie jest odpowiedzialnym wlascicielem skoro nie zabezpieczyl odpowiednio kota. Straszne to jest! To wina wlasciciela.

Parotia

26-10-2018 09:07

Kto lata z kotami? Przecież to zwierze mogło umrzeć ze strachu! Koty mają słabą psychikę i nawet w samochodzie dostają jobla, a co dopiero w samolocie. Ludzie, jesteście bez wyobraźni.

Violetta1

23-10-2018 16:12

Takie teraz durne pieprzenie nic nie pomoże. Daruj sobie...

Ryszard Ohucki

23-10-2018 11:14

Zmielony...

Vet1

23-10-2018 07:16

Z jednej strony wina lotniska/przewoźnika, ale z drugiej strony taki transporterek to chyba to jedna z bardziej pierdołowatych opcji i nawet przy lekkim odkształceniu drzwiczki mogą z niego wyskoczyć. Gdybym przewoził mojego ukochanego pupila, to zainwestowałbym w transporter, który ma jakiekolwiek zabezpieczenia przed samoczynnym otwarciem.

makownika

22-10-2018 22:23

ja bym zrobiła taki raban, że by mnie musieli chyba wynieść siłą i zmaknąć. Nie wyobrazam sobie takiej sytuacji! Szczerze współczuję... ;( Obawiam się tego, że coś poszło nie tak podczas transportu, kot zmarł i teraz nie wiedzą jak to ogarnąć. ;(

Hestia

22-10-2018 21:42

Tragedia! Nagłośnijmy to, muszą zostać ukarani! Bardzo współczuję właścicielom kotki, nie wyobrażam sobie straty moje przyjaciela w tak głupi sposób... Oby kotka znalazła się cała i zdrowa. Jednocześnie proszę, by ktoś im pomógł w szukaniu! Bardzo mi przykro

Kleofas

22-10-2018 21:30

Myślę, że trzeba napisać do jakiejś ogólnopolskiej gazett, np. Gazety Wyborczej, niech się najedzą wstydu bardziej globalnie.

Kleofas

22-10-2018 21:28

To skandal. Czasem widuje się, jak na lotniskach traktowane są bagaże. Pewnie tak samo bezmyślnie (wrogo?) potraktowano transporter z członkiem rodziny. Biedna Kicia . Nie można tego odpuścić!

Xx1

22-10-2018 20:33

Mało to myszy po świecie chodzi? Kot z głodu nie zginie.

Facebook Messenger YouTube Instagram TikTok