kr

Kredyt gotówkowy w Norwegii

Eff. rente 15,82%, 100 000 kr. over 5 år, etablering 950 kr., Tot. 142 730 kr.

Eff. rente 15,82%, 100 000 kr. over 5 år, etablering 950 kr., Tot. 142 730 kr.

  • Oslo, Oslo, Norwegia
  • Bergen, Vestland, Norwegia
  • Jessheim, Akershus, Norwegia
  • Stavanger, Rogaland, Norwegia
  • Kristiansand, Agder, Norwegia
  • Ålesund, Møre og Romsdal, Norwegia
  • Trondheim, Trøndelag, Norwegia
  • Brønnøysund, Nordland, Norwegia
  • Mo i Rana, Nordland, Norwegia
  • Bodø, Nordland, Norwegia
  • Sandnes, Rogaland, Norwegia
  • Fredrikstad, Østfold, Norwegia
  • Drammen, Buskerud, Norwegia

1 NOK

  • Oslo, Oslo, Norwegia
  • Bergen, Vestland, Norwegia
  • Jessheim, Akershus, Norwegia
  • Stavanger, Rogaland, Norwegia
  • Kristiansand, Agder, Norwegia
  • Ålesund, Møre og Romsdal, Norwegia
  • Trondheim, Trøndelag, Norwegia
  • Brønnøysund, Nordland, Norwegia
  • Mo i Rana, Nordland, Norwegia
  • Bodø, Nordland, Norwegia
  • Sandnes, Rogaland, Norwegia
  • Fredrikstad, Østfold, Norwegia
  • Drammen, Buskerud, Norwegia

1 NOK

Aktualności
|
Hanna Jelec
|

07 grudnia 2016 08:00

Nie będzie cenowych wojen podjazdowych? Sieciówki stratne na świątecznych rabatach

Marcepan za 1 koronę, opakowanie pierników gratis i 90 proc. rabatu za okazaniem karty lojalnościowej – jeszcze w zeszłym roku norweskie sieci sklepów w ten sposób wabiły klientów. W efekcie sprzedawcy stracili setki milionów koron na świątecznej „magii zakupów”. Wygląda na to, że w tym roku obejdzie się bez cenowych wojen podjazdowych. – Uczymy się na własnych błędach – mówi Kristine Aakvaag Arvin z popularnej sieci sklepów Kiwi.
Komentarze
Kopiuj link
Nie będzie cenowych wojen podjazdowych? Sieciówki stratne na świątecznych rabatach
Popularne dyskonty wycofują się z wojen cenowych. Na zdjęciu: Rema 1000 wikimedia.org - Kjetil Ree - Creative Commons Attribution-Share Alike 3.0 Unported
Mimo sprzyjającej szaleństwom zakupowym grudniowej aury, norwescy sprzedawcy zdają się nie ulegać presji bożonarodzeniowych zwyczajów. Jak na początku tego miesiąca zauważa VG, rabatów i oszałamiających ofert promocyjnych jest w tym roku znacznie mniej. Wygląda na to, że popularne „sieciówki” nie chcą skończyć tak jak w tamtym roku, kiedy to grudniowe obniżki, zamiast spektakularnych przychodów i zwycięstwa nad konkurencją… wygenerowały setki milionów strat.
[module-single:mod_advertisements,a:2:{s:9:"pool_name";s:10:"mobile_top";s:5:"place";s:7:"article";}]
Reklama

Sieciówki zaskoczyły ekspertów

Jeszcze kilka tygodni temu eksperci przestrzegali klientów przed nierozważnymi zakupami świątecznymi. Sieci popularnych sklepów spożywczych miały atakować Norwegów ogromnymi rabatami i wszechobecnymi „ofertami specjalnymi”. Jednak obecna sytuacja zbiła z tropu nawet specjalistów do spraw biznesu. – Sam ostrzegałem kupujących przed wydatkami, a sprzedawców przed ogromnymi stratami, jakie mogą przynieść rabaty. Nie widzę jednak znaczących przejawów przewidywanej przeze mnie „wojny cenowej” – przyznaje Odd Gisholt, profesor z Norweskiej Szkoły Biznesu w Oslo.

Mimo zadowolenia niektórych klientów, podsumowania roczne przyniosły sprzedawcom opłakane skutki – dyskonty odnotowały straty w wysokości setek milionów koron.

Efekt kuli śnieżnej

Wspomnianą przez Gisholta „wojnę cenową” można było zaobserwować w grudniu 2015 r. Wtedy to popularne w Norwegii dyskonty zapoczątkowały serię obniżek dochodzącą momentami do cen wręcz absurdalnych. Towary, takie jak marcepan, piernik czy cynamon sprzedawane były niemal za bezcen, a soki i napoje gazowane można było kupić za 5 koron. Sklepy prześcigały się w ofertach promocyjnych, a to, co na początku mogło stanowić dla klientów łakomy kąsek, stało się dla sprzedawców przysłowiowym gwoździem do trumny. Rabatów nie można było cofnąć, a rozgłos, jaki przyniosły oferty, przyciągał coraz więcej tłumów. Jednak, mimo zadowolenia niektórych klientów, podsumowania roczne przyniosły sprzedawcom opłakane skutki – dyskonty odnotowały straty w wysokości setek milionów koron.

Uczą się na własnych błędach

Popularne w Norwegii Rema1000, Kiwi i Coop Extra w tym roku nie oferują aż tak spektakularnych rabatów. Oczywiście, zdarzają się „super oferty”, jednak nie różnią się one tak bardzo od promocji czekających na klientów w ciągu całego roku. To najprawdopodobniej efekt pamiętnych strat, jakie wygenerowały obniżki z ubiegłego roku. Mimo tysięcy klientów i wyprzedanego towaru, sklepy nie odnotowały wtedy znaczących przychodów. Wygląda na to, że w 2016 nie chcą powtórzyć tego typu „wpadki”.  – Najwyraźniej uczymy się na własnych błędach – mówi Kristine Aakvaag Arvin z sieci sklepów Kiwi. Przedstawiciele Coop Extra dodają, że na pewno zaoferują swoim klientom promocje, jednak „w rozsądnych granicach cenowych, w przeciwieństwie do tamtego roku”.

Wszystko jeszcze przed nami?

Eksperci tłumaczą, że sprzedawcy najzwyczajniej w świecie boją się kolejnych strat. Sieciówki sparzyły się nie tylko na rabatach bożonarodzeniowych, ale i wielkanocnych. Jak zauważa Gisholt, teraz w grę wchodzą jedynie „przemyślane akcje”. Sprzedawcy rezygnują z wzajemnego podcinania sobie skrzydeł. Jak tłumaczy Arvin, ceny konkurencji sprawdzane są na bieżąco, sieciówki oferują też produkty w obniżonych cenach, ale sklepy pilnują, by tym razem nie dopuścić do skrajnego zaniżenia wartości towarów.  

– Nie sądzę, by coś w tym kierunku się zmieniło. Istnieje zawsze jakieś prawdopodobieństwo, ale szanse są małe, powiedziałbym – mniej niż 50 proc. – mówi dziennikarz i ekspert w branży spożywczej, Reidar Molthe. Jak tłumaczy, ryzyko jest zbyt wielkie, a konsekwencje na tyle poważne, że niewielu może sobie na nie pozwolić. Choć do Świąt jeszcze trzy tygodnie, a zatem wszystko przed nami.  

Źródło: VG
Jak oceniasz ten artykuł?
0
0
0
0
0
Reklama
Gość
Wyślij
Facebook Messenger YouTube Instagram TikTok
Strona korzysta z plików cookie

Nasza strona korzysta z plików cookie w celu optymalizacji działania strony, analizowania ruchu oraz dostosowywania treści i reklam do Twoich preferencji. Zgodnie z wymogami Google, korzystamy z trybu zgody, który pozwala kontrolować, jakie dane są gromadzone i przetwarzane. Możesz wyrazić zgodę na wszystkie kategorie plików cookie lub zarządzać swoimi preferencjami. Więcej informacji znajdziesz w naszej Polityce prywatności.

Niezbędne

Te pliki cookie są niezbędne do działania strony i nie można ich wyłączyć w naszych systemach. Są one ustawiane w odpowiedzi na działania użytkownika, takie jak ustawienia prywatności, logowanie lub wypełnianie formularzy. Te pliki cookie nie przechowują żadnych danych osobowych.

Analityczne

Pliki cookie analityczne pozwalają nam mierzyć ruch na stronie i analizować, jak użytkownicy z niej korzystają. Dzięki temu możemy poprawiać funkcjonowanie strony oraz dostosowywać jej treści do potrzeb użytkowników. Korzystamy z Google Analytics w trybie Consent Mode, który działa zgodnie z Twoimi preferencjami. Jeżeli nie wyrazisz zgody, Google Analytics ograniczy gromadzenie i przetwarzanie danych.

Marketingowe

Pliki cookie marketingowe są wykorzystywane do personalizacji reklam, które widzisz zarówno na naszej stronie, jak i na stronach partnerów zewnętrznych. Dzięki nim reklamy są bardziej trafne i odpowiadają Twoim zainteresowaniom. Google Ads działa zgodnie z trybem zgody, który dopasowuje poziom personalizacji reklam do Twoich ustawień. Możesz zdecydować, czy chcesz, aby Twoje dane były wykorzystywane do wyświetlania spersonalizowanych reklam.

Odrzuć wszystkie
Zarządzaj preferencjami
Potwierdź
Akceptuj wszystkie