Aktualności
|
Redakcja
|
29 września 2026 09:01
Kolejny tydzień strajku. Te trasy najmocniej odczuwają protest pracowników
Strajk na norweskiej kolei trwa już 11 dzień i został przedłużony o kolejny tydzień. Zerwanie mediacji między Norweskim Związkiem Maszynistów (NLF) a organizacją pracodawców Spekter oznacza dalsze utrudnienia dla pasażerów. Przewoźnik Vy odwołuje dziesiątki połączeń. Największe zmiany dotyczą rejonu Oslo.
To kolejny tydzień problemów na norweskiej kolei.
Fot. Mads Kristiansen/materiały prasowe Vy
Zobacz podsumowanie Orła AI
Protest nadal wpływa na codzienne kursowanie pociągów. Po fiasku mediacji nie wyznaczono terminu kolejnych rozmów, dlatego pasażerowie muszą przygotować się na dalsze zmiany w rozkładach. Strony pozostają w sporze. Głównym punktem konfliktu są wynagrodzenia, ale związkowcy wskazują również na kwestie czasu pracy i dni wolnych.
Dziesiątki kursów wypadają. Oslo z największymi utrudnieniami
Skala odwołań jest duża. Na trasie Stabekk–Ski anulowano 36 odjazdów, co należy do największych ograniczeń wprowadzonych w związku z trwającym protestem. Zmiany objęły też inne linie. Na połączeniu Spikkestad–Lillestrøm odwołano 22 kursy, a na trasie Asker–Kongsvinger nie pojedzie połowa zaplanowanych składów.
Strajk jest legalnym sporem pracowniczym. Jednocześnie, na dzień 29 września, strony nie ustaliły terminu powrotu do negocjacji, co utrudnia przywrócenie regularnego ruchu pociągów. Spekter deklaruje gotowość do rozmów. Impas jednak trwa, a pasażerowie Vy nadal muszą sprawdzać zmiany dotyczące swoich połączeń.
Przedstawiciele pracodawców twierdzą, że pracownicy kolei domagają się zbyt dużych podwyżek.Fot. Adobe Stock, licencja standardowa
Wynagrodzenia dzielą strony. Nowa propozycja została odrzucona
Finanse pozostają główną osią sporu. Spekter twierdzi, że żądania NLF oznaczałyby podwyżki trzykrotnie wyższe od tych, które wynegocjowali pozostali pracownicy w kraju. Organizacja przedstawiła też dane o zarobkach. Według Spekter średnie roczne wynagrodzenie maszynistów wynosiło przed negocjacjami niemal 950 tys. NOK, a oferta miała zwiększyć je do około 1 mln NOK.
NLF odrzuca zarzuty pracodawców. Rolf Ringdal z NLF wskazuje, że konfliktu można było uniknąć, gdyby pracodawca wziął na siebie odpowiedzialność za jego rozwiązanie. W miniony weekend strony ponownie się kontaktowały, a Vy przedstawił nową propozycję porozumienia. Związek jej nie przyjął, wskazując na ryzyko obniżenia pensji części pracowników oraz brak satysfakcjonujących ustaleń dotyczących czasu pracy i dni wolnych.
NLF zapowiada teraz możliwość rozszerzenia protestu. Rolf Ringdal poinformował, że decyzja dotycząca eskalacji strajku ma zapaść jeszcze w tym tygodniu. Do tego czasu nie wskazano również daty kolejnej rundy negocjacji.
Przesiadłem się na rower/hulajnogę
Pracuję z domu/biorę wolne