Aktualności

Kolejne kłopoty Norwegiana: linie otrzymały 400 mln koron grzywny. Chodzi o emisję spalin

Emil Bogumił

27 września 2021 13:30

Udostępnij
na Facebooku

Plan restrukturyzacyjny Norwegiana w połowie kwietnia 2021 roku zaakceptowali wierzyciele przewoźnika. Fot. materiały prasowe Norwegian

Norweska Agencja Środowiska poinformowała o nałożeniu kary na Norwegiana. Linie lotnicze miały nie przedłożyć kwot klimatycznych za emisję gazów cieplarnianych w 2020 roku. Grzywna sięga blisko 400 mln koron norweskich.
Reklama
Branża lotnicza jest jednym z sektorów objętych unijnym systemem kwot klimatycznych. Mają one pomóc ograniczyć emisję gazów cieplarnianych na kontynencie. Za pośrednictwem porozumienia o Europejskim Obszarze Gospodarczym regulacjami objęte są również przedsiębiorstwa z siedzibą w Norwegii. W 2020 roku Norwegian zgłosił planowaną emisję sięgającą 387 857 ton ekwiwalentu dwutlenku węgla. Do terminu rozliczenia, który minął 30 kwietnia 2021 roku, przekazał informację o wykorzystaniu 15 039 ton z planowanego limitu. Tym samym przewoźnik nie rozliczył się z 372 818 ton.

Jak informuje Norweska Agencja Środowiska, przepisy UE nakładają 100 euro kary za każdą źle rozliczoną tonę ekwiwalentu dwutlenku węgla. Oznacza to, że instytucja nałożyła na Norwegiana grzywnę w wysokości 399 685 275 koron norweskich.

Norwegian odpiera zarzuty

Norweska spółka odpiera zarzuty urzędników. Przedstawiciele Norwegiana zwracają uwagę, że przedstawili dokumenty potwierdzające emisję gazów cieplarnianych od 18 listopada do 31 grudnia 2020 roku. W okresie poprzedzającym spółkę objął plan restrukturyzacyjny. Jak twierdzą przedstawiciele przewoźnika, dzięki temu obowiązek przedłożenia kwot za emisję gazów cieplarnianych został uregulowany prawnie. Jeżeli wytłumaczenie zostanie odrzucone przez urzędników, przewoźnik chce uzyskać zwolnienie z konieczności uiszczenia opłat przez wzgląd na nieprzewidziane zdarzenia. Przedstawiciele uważają, że proces restrukturyzacji uniemożliwił im spełnienie wskazanego w prawie obowiązku.
Obowiązek przedstawienia wykorzystanych kwot klimatycznych, opisany w dyrektywie UE, ma swoje odzwierciedlenie w norweskich przepisach prawnych.

Obowiązek przedstawienia wykorzystanych kwot klimatycznych, opisany w dyrektywie UE, ma swoje odzwierciedlenie w norweskich przepisach prawnych. Fot. fotolia.com

Z tłumaczeniem Norwegiana nie zgadza się Norweska Agencja Środowiska. Jak twierdzi Ellen Hambro, dyrektorka instytucji, obowiązek przedłożenia kwot jest osobnym zapisem w ustawie i należy wykonać go bezwzględnie od pozostałych czynników. – Spieramy się, czy obowiązek przedstawienia kwot został spełniony w ramach planu restrukturyzacji. Uważamy, że nie jest to zwykła należność, którą można uiścić razem z innymi roszczeniami. Odpowiedni zapis znajduje się w ustawie o ochronie środowiska – tłumaczy urzędniczka. Instytucja twierdzi też, że Norwegian nie uzyska zwolnienia z konieczności uiszczenia opłaty przez wzgląd na nieprzewidziane zdarzenia. Według agencji plan restrukturyzacji nie zalicza się do tej kategorii. Ewentualne odwołanie przewoźnika zostanie rozpatrzone przez Ministerstwo Klimatu i Środowiska.

Unijny system ma przyczynić się do ograniczenia emisji gazów cieplarnianych do środowiska. Obejmuje przede wszystkim przedsiębiorstwa transportowe, energetyczne oraz przemysł. Co roku ustalany jest maksymalny pułap wyemitowania ekwiwalentu CO2 do środowiska. Po dwunastu miesiącach zmniejsza się go. Działania mają przysłużyć się do osiągnięcia zamierzonych celów klimatycznych w Europie.
Reklama
Gość
Wyślij
Reklama
Facebook Messenger YouTube Instagram