MultiNOR

Nowy formularz

Zleć rozliczenie podatku
prościej niż kiedykolwiek

Rozlicz podatek
Autopromocja

  • Oslo, Oslo, Norwegia
  • Bergen, Vestland, Norwegia
  • Jessheim, Akershus, Norwegia
  • Stavanger, Rogaland, Norwegia
  • Kristiansand, Agder, Norwegia
  • Ålesund, Møre og Romsdal, Norwegia
  • Trondheim, Trøndelag, Norwegia
  • Brønnøysund, Nordland, Norwegia
  • Mo i Rana, Nordland, Norwegia
  • Bodø, Nordland, Norwegia
  • Sandnes, Rogaland, Norwegia
  • Fredrikstad, Østfold, Norwegia
  • Drammen, Buskerud, Norwegia

1 NOK

  • Oslo, Oslo, Norwegia
  • Bergen, Vestland, Norwegia
  • Jessheim, Akershus, Norwegia
  • Stavanger, Rogaland, Norwegia
  • Kristiansand, Agder, Norwegia
  • Ålesund, Møre og Romsdal, Norwegia
  • Trondheim, Trøndelag, Norwegia
  • Brønnøysund, Nordland, Norwegia
  • Mo i Rana, Nordland, Norwegia
  • Bodø, Nordland, Norwegia
  • Sandnes, Rogaland, Norwegia
  • Fredrikstad, Østfold, Norwegia
  • Drammen, Buskerud, Norwegia

1 NOK

Aktualności
|
Hanna Jelec
|

13 lipca 2017 08:00

Interweniowali bez potrzeby już 24 000 razy. Straż pożarna przestrzega

Fałszywy alarm, problemy techniczne, nieznajomość przepisów. To najczęstsze przyczyny wzywania straży pożarnej w Norwegii. Niestety, żadna z nich nie jest podstawą, by telefonować pod numer alarmowy. W ostatnim czasie norweska straż pożarna interweniowała bezpodstawnie ponad… 24 tys. razy.
Komentarze
Kopiuj link
Interweniowali bez potrzeby już 24 000 razy. Straż pożarna przestrzega
Straż pożarna w Norwegii w 57 proc. przypadków interweniuje bezcelowo MN
[module-single:mod_advertisements,a:2:{s:9:"pool_name";s:10:"mobile_top";s:5:"place";s:7:"article";}]
Reklama
Jak wynika z opublikowanych w lipcu statystyk Dyrekcji Ochrony Cywilnej i Planowania Awaryjnego (DSB), służby w Norwegii mają pełne ręce roboty. Niestety, spora część telefonów pod numer alarmowy straży pożarnej to zgłoszenia zupełnie bezcelowe. Przez ostatnie 7 miesięcy strażaków wzywano do bezpodstawnych interwencji aż… 24 tys. razy.

Aż 60 procent wezwań

Jak przyznają funkcjonariusze z jednostki straży pożarnej w Drammen, Norwegowie decydują się na telefon alarmowy zdecydowanie zbyt często. Te informacje tyczą się jednak całego kraju. Jak przyznają pracownicy DSB, aż 6 na 10 zgłoszeń skierowanych do strazy pożarnej to wiadomości o awariach, problemach technicznych i… fałszywe alarmy. Niestety, strażacy mają obowiązek zareagować. W efekcie niepotrzebne interwencji strażaków zdarzyły się aż… 24 tys. razy.

Problematyczne alarmy samochodowe

Prawdziwą zmorę strażaków stanowi automatyczny alarm przeciwpożarowy w samochodach (ABA). To system, w który wyposażone są już niemal wszystkie nowsze auta. I choć w dużej mierze okazuje się przydatny, dla strażaków może być sporym problemem.

Urządzenie działa tak, jak alarmy przeciwpożarowe w budynkach: wykrywa i automatycznie zgłasza ryzyko wystąpienia pożaru. Niestety, mechanizm nie uwzględnia możliwości wystąpienia awarii o małym stopniu niebezpieczeństwa, do której nie trzeba wzywać służb. ABA po prostu alarmuje straż, a ta musi zjawić się na miejscu zgłoszenia. Jedyną opcją odwołania wezwania jest wykonanie telefonu do jednostki i wytłumaczenie sytuacji.

– Najczęściej jesteśmy informowani o fałszywym alarmie w połowie drogi lub już na miejscu. To zdarza się praktycznie codziennie – tłumaczy Trond Brekken z jednostki straży pożarnej w Drammen.

Winne nawet… spawarki

Problem stanowią także alarmy przeciwpożarowe w miejscach pracy rzemieślników. Maszyny, które produkują iskry i pył zakłócający pracę alarmów przeciwpożarowych nierzadko wzbudzają urządzenie przeciwpożarowe, w efekcie czego strażaków wzywa się do miejsc, w których pracownicy uruchamiają tego rodzaju automatyczny alarm zupełnie nieświadomie.

– Niektórzy są nieostrożni, inni nie mają pojęcia, że iskry ze spawarki mogą sprawić tyle kłopotów – mówi Brekken.

Bezpodstawne wezwanie kosztuje

Niestety, efektem tego rodzaju fałszywych alarmów są interwencje, które nie tylko zajmują cenny czas strażaków, ale i generują ogromne koszty.

Nie wszyscy zdają sobie sprawę, że niepotrzebne interwencje straży pożarnej kosztują około 5 tys. koron. W ubiegłym roku jednostka w Drammen ukarała mandatem tak wielu Norwegów, że całkowita kwota z mandatów na przestrzeni roku wyniosła ponad 600 tys. koron.
Jak oceniasz ten artykuł?
0
0
0
0
0
Reklama
Gość
Wyślij
Facebook Messenger YouTube Instagram TikTok
Strona korzysta z plików cookie

Nasza strona korzysta z plików cookie w celu optymalizacji działania strony, analizowania ruchu oraz dostosowywania treści i reklam do Twoich preferencji. Zgodnie z wymogami Google, korzystamy z trybu zgody, który pozwala kontrolować, jakie dane są gromadzone i przetwarzane. Możesz wyrazić zgodę na wszystkie kategorie plików cookie lub zarządzać swoimi preferencjami. Więcej informacji znajdziesz w naszej Polityce prywatności.

Niezbędne

Te pliki cookie są niezbędne do działania strony i nie można ich wyłączyć w naszych systemach. Są one ustawiane w odpowiedzi na działania użytkownika, takie jak ustawienia prywatności, logowanie lub wypełnianie formularzy. Te pliki cookie nie przechowują żadnych danych osobowych.

Analityczne

Pliki cookie analityczne pozwalają nam mierzyć ruch na stronie i analizować, jak użytkownicy z niej korzystają. Dzięki temu możemy poprawiać funkcjonowanie strony oraz dostosowywać jej treści do potrzeb użytkowników. Korzystamy z Google Analytics w trybie Consent Mode, który działa zgodnie z Twoimi preferencjami. Jeżeli nie wyrazisz zgody, Google Analytics ograniczy gromadzenie i przetwarzanie danych.

Marketingowe

Pliki cookie marketingowe są wykorzystywane do personalizacji reklam, które widzisz zarówno na naszej stronie, jak i na stronach partnerów zewnętrznych. Dzięki nim reklamy są bardziej trafne i odpowiadają Twoim zainteresowaniom. Google Ads działa zgodnie z trybem zgody, który dopasowuje poziom personalizacji reklam do Twoich ustawień. Możesz zdecydować, czy chcesz, aby Twoje dane były wykorzystywane do wyświetlania spersonalizowanych reklam.

Odrzuć wszystkie
Zarządzaj preferencjami
Potwierdź
Akceptuj wszystkie