kr

Kredyt gotówkowy w Norwegii

Eff. rente 15,82%, 100 000 kr. over 5 år, etablering 950 kr., Tot. 142 730 kr.

Eff. rente 15,82%, 100 000 kr. over 5 år, etablering 950 kr., Tot. 142 730 kr.

  • Oslo, Oslo, Norwegia
  • Bergen, Vestland, Norwegia
  • Jessheim, Akershus, Norwegia
  • Stavanger, Rogaland, Norwegia
  • Kristiansand, Agder, Norwegia
  • Ålesund, Møre og Romsdal, Norwegia
  • Trondheim, Trøndelag, Norwegia
  • Brønnøysund, Nordland, Norwegia
  • Mo i Rana, Nordland, Norwegia
  • Bodø, Nordland, Norwegia
  • Sandnes, Rogaland, Norwegia
  • Fredrikstad, Østfold, Norwegia
  • Drammen, Buskerud, Norwegia

1 NOK

  • Oslo, Oslo, Norwegia
  • Bergen, Vestland, Norwegia
  • Jessheim, Akershus, Norwegia
  • Stavanger, Rogaland, Norwegia
  • Kristiansand, Agder, Norwegia
  • Ålesund, Møre og Romsdal, Norwegia
  • Trondheim, Trøndelag, Norwegia
  • Brønnøysund, Nordland, Norwegia
  • Mo i Rana, Nordland, Norwegia
  • Bodø, Nordland, Norwegia
  • Sandnes, Rogaland, Norwegia
  • Fredrikstad, Østfold, Norwegia
  • Drammen, Buskerud, Norwegia

1 NOK

Aktualności
|
Jacek Janowicz
|

27 grudnia 2015 08:00

God(t) (h)jul, czyli o świątecznym kołowrotku

Życie mi mówi, że jul to słowo oznaczające jedno: drożej. Julekake jest droższe niż kake, a julebrus wart jest więcej niż zwykły brus.
Komentarze
Kopiuj link
God(t) (h)jul, czyli o świątecznym kołowrotku
fotolia.com - royalty free
Wszystko się zmienia, czasy, ludzie, tradycja... W tym roku w Norwegii karty rozdaje pogoda i wiele wskazuje na to, że tegoroczne Święta w wielu regionach znowu będą bezśnieżne.

Marznący deszcz sparaliżował okolice Hamar i Gjøvik. Lodowiska zamiast ulic, dziesiątki samochodów w rowie, odwołane autobusy... A my? Musimy się dostosować. Tradycja musi nadążyć za życiem. Ja już jestem zaawansowany: zamiast God Jul słyszę Gode hjul, czyli  „dobrych kół”. Łańcuchy, zamiast na choinkę, zakładam na koła, w związku z tym juletre to tre hjuler a pinnekjøtt (świąteczne żeberka) to dla mnie piggkjetting (łańcuch z kolcami). Nawet gløgg brzmi dla mnie jako glatt. Ale to pewnie moje zboczenie zawodowe, bo jestem kierowcą autobusu. Dlatego zmieńmy temat i porozmawiajmy o polskich i norweskich tradycjach...
[module-single:mod_advertisements,a:2:{s:9:"pool_name";s:10:"mobile_top";s:5:"place";s:7:"article";}]
Reklama
W Norwegii Święta Bożego Narodzenia to jul. Próbowałem dociec, co oznacza to słowo pachnące lipcem. Oficjalne tłumaczenia mówią coś o zimowym przesileniu, zataczaniu koła i powtarzalności pór roku, ale mnie to jakoś nie przekonuje. Bo życie mi mówi, że jul to słowo oznaczające jedno: drożej. Julekake jest droższe niż kake, julebrus wart jest więcej niż zwykły brus, julekjøtt jest droższe niż kjøtt, w zasadzie wszystko co łączy się z jul, staje się przez to droższe...  A tych „julecosiów” jest naprawdę dużo. Właściwie nie wiem, dlaczego zamiast Ewangelii nie czyta się w kościołach poezji Jul-iana Tuwima i nie śpiewa się „Julajże Jezuniu”, tyle jest jul wokoło. A, no tak, przecież to polska kolęda... No dobra, ale skoro okres między Świętami a Nowym Rokiem nazywany jest romjul, to w telewizji powinien lecieć na okrągło spektakl „Rom-eo i Jul-ia”, tak jak u nas leci „Kevin sam w domu”.
 
W Polsce w Wigilię jemy głównie potrawy rybne, bezmięsne. Potraw jest zazwyczaj dwanaście, a stoły pełne są smakołyków. Kuchnia norweska nie jest dla nas zbyt atrakcyjna. Akurat w tym temacie Norwegowie mogliby dużo czerpać od nas. Słyszałem, że podobno próbowali i że były takie przymiarki. Dawno, dawno temu norweski król zadzwonił do Pierwszego Sekretarza z zapytaniem, co jemy na Wigilię i dlaczego to takie pyszne. Ale że słyszalność była słaba i w dodatku ktoś ciągle włączał się do rozmowy powtarzając „rozmowa kontrolowana” (jako nowoczesny kraj już w PRL-u znaliśmy telekonferencje), to zamiast „my jemy rybę” król usłyszał „mye ribbe” (dużo żeberek) i tak już zostało.

Polacy są narodem towarzyskim i wbrew pozorom ludem nie osiadłym, lecz wędrownym. Pierwszy i drugi dzień Świąt to dla nas z reguły odwiedziny u rodziny. Albo my do nich, albo oni do nas. Zapracowane i zmęczone przygotowywaniem wigilijnej wieczerzy kobiety chciałyby wprawdzie odpocząć, mówiąc „Ja się nigdzie nie ruszam, zostaję w domu”, ale apeluję – nie róbcie tego, to pułapka! Gdy już zrobicie sobie kawę, znajdziecie odpowiedni film i usiądziecie w fotelu wyciągając nogi na przytachaną ze strychu pufę, właśnie wtedy odezwie się dzwonek do drzwi i wpadną niezapowiedziani goście, którzy „właśnie przejeżdżali obok, więc wstąpili”. Takim nie można odmówić i trzeba odgrzewać, podsmażać, kroić, podawać, a później sprzątać. Dlatego dobrze radzę – już lepiej pojechać w odwiedziny i mieć święty spokój.

A Norwegowie? Oni też są społeczeństwem wędrownym, tylko że my podróżujemy do ludzi, a oni na odludzie. My do znajomych – oni na hyttę. Można powiedzieć, że tak jak przysłowiowy tonący „brzytwy się chwyta”, tak przysłowiowy Norweg na Święta „Hytty się chwytta”.

Tak więc są i różnice, i podobieństwa. Jeżeli nie wyjeżdżamy na Święta do Polski, możemy spróbować poznać ich obyczaje i zaproponować im poznanie naszych. Wpadnijmy do nich – tak tradycyjnie, po polsku, bez uprzedzenia – na pewno się ucieszą... A oni tradycyjnie, po norwesku, nie otworzą, bo będą akurat „na hyttcie” albo na nartach. Wtedy my tradycyjnie wrócimy do domu, włączymy TV i będziemy się delektować polskimi potrawami. Oczywiście przy „Kevinie”.

I pamiętajcie, że nie jedzenie i światełka są najważniejsze. Tu chodzi o to, że Bóg się rodzi! Zaskoczeni?

Wesołych Świąt!
Tekst: Jacek Janowicz
Jak oceniasz ten artykuł?
0
0
0
0
0
Reklama
Gość
Wyślij
Facebook Messenger YouTube Instagram TikTok
Strona korzysta z plików cookie

Nasza strona korzysta z plików cookie w celu optymalizacji działania strony, analizowania ruchu oraz dostosowywania treści i reklam do Twoich preferencji. Zgodnie z wymogami Google, korzystamy z trybu zgody, który pozwala kontrolować, jakie dane są gromadzone i przetwarzane. Możesz wyrazić zgodę na wszystkie kategorie plików cookie lub zarządzać swoimi preferencjami. Więcej informacji znajdziesz w naszej Polityce prywatności.

Niezbędne

Te pliki cookie są niezbędne do działania strony i nie można ich wyłączyć w naszych systemach. Są one ustawiane w odpowiedzi na działania użytkownika, takie jak ustawienia prywatności, logowanie lub wypełnianie formularzy. Te pliki cookie nie przechowują żadnych danych osobowych.

Analityczne

Pliki cookie analityczne pozwalają nam mierzyć ruch na stronie i analizować, jak użytkownicy z niej korzystają. Dzięki temu możemy poprawiać funkcjonowanie strony oraz dostosowywać jej treści do potrzeb użytkowników. Korzystamy z Google Analytics w trybie Consent Mode, który działa zgodnie z Twoimi preferencjami. Jeżeli nie wyrazisz zgody, Google Analytics ograniczy gromadzenie i przetwarzanie danych.

Marketingowe

Pliki cookie marketingowe są wykorzystywane do personalizacji reklam, które widzisz zarówno na naszej stronie, jak i na stronach partnerów zewnętrznych. Dzięki nim reklamy są bardziej trafne i odpowiadają Twoim zainteresowaniom. Google Ads działa zgodnie z trybem zgody, który dopasowuje poziom personalizacji reklam do Twoich ustawień. Możesz zdecydować, czy chcesz, aby Twoje dane były wykorzystywane do wyświetlania spersonalizowanych reklam.

Odrzuć wszystkie
Zarządzaj preferencjami
Potwierdź
Akceptuj wszystkie