Pożyczka dla Ciebie w Norwegii
Priseks: Eff. rente 15,8%, 65 000kr. over 5 ar, etablering 950kr., Totalt: 92 354kr.
Oblicz ratę
Ciało 18-letniej Oli wróciło do Polski. Sprawa wciąż budzi wątpliwości Aktualności
Anna Moczydłowska 31 stycznia 2017

Ciało 18-letniej Oli wróciło do Polski. Sprawa wciąż budzi wątpliwości

7
Skomentuj
Ola Bulik zginęła pod kołami pociągu fot. archiwum prywatne
18-letnia Ola Bulik zginęła na torowisku w Sarpsborgu pod koniec grudnia. Rodzina na sprowadzenie ciała do kraju czekała ponad miesiąc. Sprawa wciąż jest w toku – tym razem bada ją strona polska.
Rodzina potrzebowała pieniędzy na przewóz ciała do Polski – około siedmiu tysięcy złotych. Zbiórki zorganizowali Zbigniew Stonoga, znany z działalności charytatywnej, i przyjaciel dziewczyny. Kwotę udało się uzbierać i w ostatni piątek trumna z ciałem przyleciała do Polski. Obecnie ciało Polki jest w Warszawie. Badania nad okolicznościami śmierci, które do tej pory nie są całkowicie wyjaśnione, przejęła polska policja i prokuratura. 

 – Ola była silną i radosną dziewczyną. Chciałbym dowiedzieć się, co tak naprawdę stało się tego dnia w Norwegii – mówi w rozmowie z Moją Norwegią Adam Bulik, tata Oli. – Jesteśmy wdzięczni konsulowi, który zaangażował się w sprawę. Ciągle pozostajemy w kontakcie. 

Rodzina wciąż jeszcze nie wie, kiedy będzie mogła pochować dziewczynę w rodzinnych Siedlcach.
18-letnia Polka zginęła na torowisku pod Fredrikstad. „Tajemnicze okoliczności

Nikt nic nie wie?

Ola Bulik wyjechała do Norwegii na Sylwestra, odwiedzić przyjaciela pracującego na miejscu. Towarzyszyła jej grupa znajomych. Ostatniej nocy roku dziewczyna nie doczekała - znaleziono ją 30 grudnia martwą na torach w Sarpsborgu, 15 kilometrów od Fredrikstad i 90 kilometrów od Oslo.

– W nocy 30 grudnia zostałem poinformowany o znalezieniu ciała mojej córki na torowisku w Norwegii. Informacje te przekazała nam siedlecka policja na podstawie pisma od norweskiej policji – opisywał wówczas na portalu społecznościowym ojciec nastolatki.

– Okropnie mi przykro, nie dość, że straciłem dziecko, że już więcej nie zobaczę mojej córeczki, to zaczynam nabierać podejrzeń co do działań norweskiej policji, która to, rozmawiając ze mną w dniu 31 grudnia, nie potrafiła udzielić odpowiedzi na wiele pytań. Kiedy zapytałem, czy maszynista nic nie zauważył, powiedzieli mi, że jest przesłuchiwany. Kiedy spytałem, czy nie było tam żadnych kamer, otrzymałem odpowiedź, że to ustalają. Kiedy chciałem dowiedzieć się, czy ktoś coś widział, usłyszałem, że ustalają, czy byli jacyś świadkowie – dodał tata Oli.


Gość
Wyślij
Dodaj zdjęcie
Komentarze:
Od najnowszych
Od najstarszych
Od najnowszych
sylwester11
sylwester11 03-02-2017 16:01

Wyrazy wspolczucia

7
Odpowiedz
Zgłoś komentarz
RafałTDW
RafałTDW 01-02-2017 16:05

ppp ppp GOŚĆ DOBRZE PISZĘ !!!

3
Odpowiedz
Zgłoś komentarz
Eliza K
Eliza K 01-02-2017 15:18

Młodzież ma tendencje chodzenia stadami, szczegolnie jezeli jest gdzies na wycieczce czy zwiedzaniu. Ciezko mi uwierzyc, ze 18-letnia dziewczyna poszla gdzies sama w obcym miescie i prawdopodobnie jeszcze w ciemnosciach. Moze nalezy zainteresowac sie bardziej, co maja do powiedzenia osoby co wyjechaly razem z nia?

Druga sprawa - w Norwegii trasy kolejowe nie sa za bardzo zabezpieczone. A nawet tam gdzie sa, ludzie robia dziury w plotach, zeby mozna bylo pojsc na skroty. Telefon w reku, sluchawki w uszach i o wypadek wtedy latwo.

W kazdym razie wspolczuje rodzinie bardzo.

16
Odpowiedz
Zgłoś komentarz
Nowyyy
Nowyyy 01-02-2017 13:42

Szkoda bardzo

4
Odpowiedz
Zgłoś komentarz
Norwegia. Pl93
Norwegia. Pl93 01-02-2017 12:11
Komentarz został usunięty ze względu na naruszenie regulaminu portalu
Zgłoś komentarz
boj fra oszlo
boj fra oszlo 31-01-2017 20:00

...z całym szacunkiem ...
...w nocy kilka godzin po zdarzeniu...
...policja nie mogla wiedzieć za wiele...
...albo w ogole nic...
...ojciec powinien ponawiac zapytania co kilka dni...
...napewno tez pojechać na miejsce...
...i przede wszystkim zaangażować Konsula RP...
...i pytać go...

50
Odpowiedz
Zgłoś komentarz

Bliżej nas