W środę, 20 maja rano przy nabrzeżu w Ålesund stały już dwa statki wycieczkowe. Trzeci miał dopłynąć później. Łącznie na ich pokładach było niemal 13 tys. turystów. Część ruszyła na wycieczki, a część do centrum miasta.
Ålesund pod presją wycieczkowców. Tak wygląda turystyka w mieście
Eddy i Wilma Vos z Holandii byli zaskoczeni skalą ruchu, przyznali na łamach NRK. Przyjechali do Norwegii statkiem wycieczkowym. Po zejściu na ląd chcieli zobaczyć codzienne życie miasta. Zamiast autobusu turystycznego planowali skorzystać ze zwykłej komunikacji.
Dla części lokalnych firm taki ruch oznacza większe obroty. Sarah Soumilas, właścicielka kawiarni Racoon, mówi, że turyści są ważni dla jej działalności. Według niej obecność gości pomaga utrzymać biznes. W centrum miasta sklepy, ulice i lokale szybko wypełniają się pasażerami.
Ålesund to jedyne miasto w Norwegii z zabudową secesyjną.Fot. Fotolia
Miał być zysk dla miasta. Pojawiły się problemy
Partia Zielonych uważa, że Ålesund potrzebuje limitu liczby turystów. Partia proponuje 8 tys. osób dziennie. Jonas Maas Nilsen z ugrupowania podkreśla, że nie chodzi o sprzeciw wobec turystyki. Według niego problemem jest liczba osób, które przyjeżdżają w tym samym czasie.
W tle sporu jest analiza granicy obciążenia miasta. Wynika z niej, że Ålesund osiąga granicę tolerancji w dniach największego napływu turystów. Zieloni wskazują na zanieczyszczenie, gotowość służb, trudności w poruszaniu się i komfort pobytu w centrum. Nilsen pyta, czy miasto ma być przede wszystkim miejscem życia mieszkańców, czy przestrzenią wypełnianą przez autobusy turystyczne i sklepy z pamiątkami.
Według danych gminy, Ålesund osiągnie tego lata sześć dni z ponad 13 tys. turystów jednocześnie i 31 dni z liczbą powyżej 8 tys. Burmistrz Håkon Lykkebø Strand (Partia Postępu) odrzuca pomysł limitu i chce finansować poprawę infrastruktury z opłaty od odwiedzających. Po lutowej analizie port ustawił toalety w parku miejskim i przeznaczył 300 tys. NOK na nowe oznakowanie dla turystów. Kolejna analiza ma być gotowa wiosną 2027 roku.
wysiedlic wszystkich i zostawic tylko uslugi dla turystyki
to jedyny norweski ekologiczny hit eksportowy