gama28 napisał:
Powiem, że czułam się wczoraj bardzo dziwnie idąc z synem w pochodzie 17-sto majowym. Czułam się obca, inna. Kocham Norwegię, to już mój dom, ale dziwnie czułam się, gdy mały trzymał norweską, nie polską flagę. Momentami i ja ją niosłam. Okrzyki "Hip, hip, hurra, Norge er bra", "Norge er best". Mały śpiewał hymn Norweski, a mnie się łezka zakręciła, że to nie polski... Nawet nie zna polskiego. Trzymałam kartkę ze słowami norweskiego hymnu i nie mógł mi przez gardło przejść. Nie tęsknię za Polską, ale dziwnie mi wczoraj było, bo gdzieś poczułam, że cokolwiek bym robiła, moje dzieci nie będą czuły się już Polakami. Chciałabym być tak dumna ze swojego kraju, jak Norwedzy ze swojego. Przez ciążę jestem na pewno przewrażliwiona, ale tak się jakoś chciałam z wami tym podzielić.
No coz, wyzbywanie sie korzeni i tozsamosci czasami uwiera. Gama28, a dlaczego nie nauczylas syna jezyka polskiego ?
Jak ma sie czuc zwiazany z Polska, kiedy nawet nie zna tego jezyka ? Sami decydujemy kim jestesmy i czego nauczymy swoje dzieci.