Mnie w norweskich miejscach publicznych wkurzają Polacy! Dziś dwóch takich "inteligentów" za moim mężem i synem krzyczeli słowa na k..., gdy moi chłopcy jechali sobie na rowerach
Wkurza mnie też, że gdy dzwonię do Rodhuset, to zawsze mówią, że oddzwonią i nigdy nie oddzwaniają! Dzwoniłam do nich chyba z 15 razy, w tym dziś. Już więcej nie zadzwonię! Mają też manię przekierowywania moich telefonów do osób, które są nieobecne w pracy, a na recepcji świetnie o tym wiedzą, bo ostatni mi powiedzieli, że pani, do której próbuję się dodzwonić po prostu nie ma w pracy od tygodnia i oni o tym wiedzieli, a i tak przekierowywali

Chyba im prześlę mój rachunek za telefon