...super niech negocjują ...każda korona sie liczy
...chociaż najbardziej pokrzywdzeni są ci co maja średnie stawki ..takie plus minus 220 na godzinę...za 2 lata...to będzie stawka minimalna.....te średnie stawki pracodawcy niechętnie podnoszą...za jakież 7 lat i mnie dogonią...szlak!!
Widzę że niektórzy narzekają, że podwyżki są za niskie i że zaraz wyjeżdżają z Norwegii. Popatrzcie co w tym czasie dzieje się w naszej kochanej ojczyźnie - wiekszość ludzie dostała OBNIŻKI pensji ze względu na tarczę antykryzysową, w budżetówce pensje są zamrożone. W Norwegii największa recesja w historii, a mimo to są podwyżki.
Niektórym nigdy nie dogodzisz.
Z tego co ja rozumiem czytajac norweskie informacje to ta podwyzka wyniesie 1.7% (dla pracownika zarabiajacego 496 200 NOK rocznie to kwota rzedu 8400 NOK) a ze inflacja wynosi aktualnie ok 1.4% to relatywnie do kieszni trafi ok 0.5 NOK na godzine wiecej. Wydaje mi sie, ze nie do konca precyzyjnie zostal napisany ten artykul.
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.