Jak sens jest zamykać dla ruchu kołowego ulice z ruchem tramwajowym... Żadne miejskie życie się tam nie rozwinie, z powodu tramwajów, a w zasadzie nie zmieni się nic, bo mieszkańcy i tak będą mogli wjeżdżać. Będzie jak na Torgata... Nie jak na Karl Johansgate... Zgadzam się że centrum powinno być dla pieszych, ale trzeba zbudować rozwiązania zastępcze. A tymczasem w Norwegii zamyka się tylko ulice w imię jakichś utopijnych idei, a cały ruch puszcza wąskimi ulicami równoległymi. Co z ludźmi mieszkającymi na tamtych ulicach? Kto dał urzędowi prawo do pogarszania jakości ich życia?
R.