thor napisał:
Może od razu 40 lat wprowadzania? . W praktyce dzisiaj już jest 5 lat (większość z nich robi wszystko żeby zostać jak najdłużej na socjalu). Byłem na kursie językowym z takimi z pakistanu - oni mieli kurs gratis ja musiałem za to zapłącić z zarobionych cięzko pieniedzy. Gnojom nawet lekcji się nie chciało odrabiać pomijając już fakt, że po norwesku prawie ani słowa i mieli gdzieś ten cały kurs. Cieszą się tylko, ze norwegowie tacy naiwni i kasę rozdają na lewo i prawo.
No wkurwia to niesamowicie.
Moja dziewczyna chodziła na taki dzienny kurs nie dość że dowalili 23 osoby w grupie to tylko dwie płaciły i chciały się uczyć, a reszta ciapków z nav-u sponsorowane i miała wywalone na naukę. po dwóch miesiącach kursu 4razy w tyg. po kilka h oni dalej na zegarku się nie znają i kurs w miejscu stoi, a kasa leci.... ciapy śmieją się w żywe oczy że jak by się języka nauczył to by mu do pracy kazali iść więc po uj jak ma papu, dach nad głową i żyje na poziomie porównywalny z tymi co pracują.
Co prawda jak załatwić wszystkie zasiłki i ogólnie cały socjal to potrafią się dogadać...
Pracownikom NAV-u i szkołą to na rękę bo kasa jest, sporo ludzi którymi trzeba się zajmować więc etat potrzebny... nikt się nie wychyla żeby powiedzieć jak jest naprawdę....