luj napisał:
U nited
N ations
???przepraszam UE mialo byc,
Cebule zabierają do domu
Andrzej od 15 lat ma firmę obierającą cebule. Zdradza, jak wygląda praca w jego firmie, dlatego nie chce wypowiadać się pod nazwiskiem. - Nie oszukujmy się, przy obieraniu cebuli nie pracują ludzie po studiach tylko ci, którzy z jakichś powodów nie znajdą sobie innej pracy. Ceny są skrajnie niskie, ale to bardzo delikatny temat - często pracują w tym ludzie chorzy, alkoholicy. Gdy wypłacam moim pracownikom pensję, po tygodniu już jej nie mają, bo przepijają. I zaraz przychodzą po zaliczkę z następnej pensji - mówi mężczyzna. - Zdarzają się też tacy, których przez dwa tygodnie po odebraniu wypłaty w ogóle nie widzę, bo leżą gdzieś pijani.
Andrzej tłumaczy, że chętnie podniósłby stawki w swojej firmie z 30 do 40 groszy, ale wtedy szara strefa go wykończy.
- Przykro mi patrzeć na moje pracownice, które rano zaprowadzają dzieci do przedszkola, przychodzą na 5 godzin do zakładu, a potem odbierają dziecko. Często zabierają też cebule do domu i tam pracują, a następnego dnia przynoszą ją obraną.
Czy coś się może zmienić? Andrzej twierdzi, że pomoże tylko walka z szarą strefą. Podobnie uważają jego koledzy po fachu. - Receptą są wzmożone kontrole w zakładach przetwórczych, chłodniach, zamrażalniach. I kontrola wprowadzania u nich systemów jakości. Gdy przestaną brać cebule od rolników, będzie dużo lepiej - mówi Marcin Pieczyński.
Josef Schauer dodaje: - Trzeba zapytać urzędników, dlaczego nie potrafią dotrzeć do rolników obierających na czarno i ich skontrolować. Bardzo chętnie udostępnię panu wszelkie dokumenty, może gdy zaczniemy o tym mówić publicznie, to coś się zmieni.
Read more:
wyborcza.biz/biznes/1,100896,15410963,Bu...II3img#ixzz2sZCq5uO1
a reszte poczytaj sobie na Gazeta.pl ,tak jest wlasnie w Polsce ,a Norwegow wyzywa sie od wyzyskiwaczy,tu przynajmniej mozesz pojsc do urzedu i zglosic nieprawidlowosci a w Polsce???ech......nawet nie ma co marzyc o rencie czy emeryturze badz nawet pomocy socjalnej