Popieram całkowicie wprowadzenie zakazu palenia w miejscach publicznych. Nie palę i nie piję alkoholu. Całkowity zakaz palenia, picia itp, to jednak nawet dla mnie początek wprowadzania dyktatury. Każdy ma prawo do popełniania błędów i nauki na nich. Jeśli paląc, lub pijący alkohol umierają częściej, to ich sprawa, za moje nie palą i nie piją. Jeśli tylko nie są agresywni wobec mnie i moich bliskich i akceptują mój wybór, to mają też prawo do robić to co robią. Nie dajmy się zwariować na wzajem. Co dalej? Zakaz uprawiania seksu? Zakaz picia? A jak dobrze pójdzie to jakiś idiota się zapędzi i może wprowadzi zakaz oddychania? hahaha