Biznes i gospodarka
|
Redakcja
|
09 czerwca 2026 15:35
Inflacja w Norwegii może spaść. Norges Bank ma nowy problem
Norweski Bank Centralny (Norges Bank) może stanąć przed trudnym wyborem przy kolejnej decyzji o stopach procentowych. Ekonomiści wskazują na możliwy spadek cen żywności w maju i niższą inflację. Jednocześnie wyższe ceny energii i słabsza korona norweska mogą zwiększyć presję na bank.
Energia i słabsza korona mogą uderzyć naraz. Tego obawia się Norges Bank
adobe stock/ licencja standardowa
Podsumowanie artykułu
Inflacja w Norwegii ostatni raz była poniżej celu 2 proc. w grudniu 2020 roku. Strateg walutowy i stóp procentowych w Sparebank1 Markets, Dane Cekov, nie zakłada, że taki wynik pokażą środowe dane Norweskiego Urzędu Statystycznego (SSB). Jego prognoza dla maja to 3,1 proc. inflacji ogółem.
Cekov, w rozmowie z E24, spodziewa się też inflacji bazowej na poziomie 3,3 proc. To wskaźnik bez cen energii i zmian podatkowych, który w kwietniu wyniósł 3,2 proc. Według niego niższy wynik ogółem może wynikać z tańszego prądu, wsparcia dla diesla oraz spadku cen ropy i gazu w ostatnim miesiącu.
Ceny żywności spadają. Decyzja Norges Bank nadal otwarta
DNB Carnegie oczekuje, że inflacja bazowa spadnie w maju z 3,2 proc. do 3,0 proc. To mniej niż prognoza Norges Bank z poprzedniego raportu, która zakładała 3,3 proc. Główna ekonomistka Kjersti Haugland wskazuje w rozmowie z E24 na nietypowy spadek cen żywności i napojów bezalkoholowych. Zwykle ta kategoria w maju rośnie.
Dodatkowo DNB Carnegie zakłada wpływ niższych cen biletów miesięcznych w transporcie publicznym. Może to lekko obniżyć inflację bazową. Haugland mówi, że dom maklerski nadal skłania się ku podwyżce stóp w czerwcu, ale własna prognoza inflacji działa przeciwko tej tezie. DNB Carnegie czeka też na sygnały z Regionalnej Sieci Norges Bank (Regionalt nettverk).
Coraz więcej ekonomistów twierdzi, że do kolejnej podwyżki stóp procentowych dojdzie najwcześniej we wrześniu.Fot. flickr.com/Norges Bank/CC BY-ND 2.0
Energia uderza. Korona norweska może osłabić efekt
Cekov ocenia, że Norwegia zmaga się głównie z inflacją krajową. Importowana presja cenowa pozostawała dotąd niska, mimo wojny na Bliskim Wschodzie i wyższych cen ropy. Według niego ceny importowanych towarów rosną o około 2 proc. To trochę więcej niż zakładał Norges Bank.
Najtrudniejszy wariant dla banku centralnego to jednoczesny wzrost cen energii, inflacji za granicą i osłabienie korony norweskiej. Cekov określa taki układ jako podwójne uderzenie dla Norwegii. Zaznacza jednak, że nie jest to najbardziej prawdopodobny scenariusz. Dużo zależy od rozwoju konfliktu na Bliskim Wschodzie oraz sytuacji w Cieśninie Ormuz.
Rynek stóp procentowych obniżył prawdopodobieństwo czerwcowej podwyżki z 50 proc. do 20 proc. Cekov bardziej skłania się ku wrześniowi, a przy szybkim zakończeniu wojny nie wyklucza braku kolejnej podwyżki w tym roku. Norges Bank zostawił jednak w maju otwarte drzwi do jeszcze jednego ruchu.
Jeszcze nikt nie skomentował
Napisz pierwszy komentarz