Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.
Popularny market przy granicy z Norwegią zamknięty. Znaleziono jedzenie 10 lat po terminie ważności Aktualności
Natalia Szitenhelm 19 września 2019
09:34

Popularny market przy granicy z Norwegią zamknięty. Znaleziono jedzenie 10 lat po terminie ważności

1
Skomentuj
Kontrola wykazała też robactwo, które zalęgło się w sklepie i produktach spożywczych. adobestock/licencja standardowa
Sklep spożywczy w szwedzkiej gminie Åre został tymczasowo zamknięty po tym, jak kontrola wykazała, że na terenie marketu znajdowała się żywność, której termin ważności minął… dziesięć lat temu. Oprócz tego urzędnicy stwierdzili obecność robaków, ogólny brak czystości czy zalegające sterty śmieci. O sprawie piszą największe norweskie media, bowiem wielu Norwegów chętnie robi zakupy w Szwecji.
Reklama
17 września szwedzka gmina wydała komunikat, w którym poinformowała o tymczasowym zamknięciu sklepu. Urzędnicy we współpracy ze strażą graniczną, sanepidem, policją, szwedzką agencją podatkową (Skatteverket), a także czterema pracownikami norweskiego Mattilsynet z Trondheim przeprowadzili śledztwo, które wykazało szereg, delikatnie to ujmując, nieprawidłowości.

“Nigdy wcześniej nie widzieliśmy czegoś takiego”

Okazało się, że sklep Storlien Handel AB (nazwa za NRK) trzeba zamknąć natychmiast, ponieważ, jak stwierdzono, istniało “zagrożenie życia konsumentów” m.in. z powodu fałszowania daty ważności, a także przerabiania znaków identyfikacyjnych, które nie zawierały niezbędnych wiadomości o produkcie. Przeterminowana żywność była również ponownie pakowana, by znów trafić do sprzedaży. Podczas kontroli odkryto 80 rodzajów przeterminowanych produktów, w tym artykuły, których termin przydatności do spożycia minął dziesięć lat temu. W rozmowie z dziennikiem NRK pracownik norweskiego sanepidu przyznał, że niektóre artykuły mogły trafić do Norwegii.

Kontrolerzy znaleźli także tonę jagnięciny, która nie posiadała certyfikatów i oznaczeń, nie wiadomo więc, z jakiego źródła pochodzi i jaki jest jej termin przydatności do spożycia. Jak opisuje NRK, osoby, które przeprowadzały kontrolę, stwierdziły, że w chłodni unosił się intensywny zapach.

– Nigdy wcześniej nie widzieliśmy czegoś takiego powiedział cytowany przez NRK Daniel Fackel, kierownik ds. środowiska w gminie Åre.

Śmieci, robaki, brud

Kontrola wykazała też robactwo, które zalęgło się w sklepie i produktach spożywczych. Sanepid wykazał obecność chrząszczy mącznych czy żuków gnojowych. W sklepie panował brud, nieodpowiednia była także gospodarka odpadami. W jednej z ciężarówek natrafiono na śmieci, obok których stała paleta z żywnością przeznaczoną na sprzedaż. 

Sklep zamknięty jest na razie do 14 października. Jego ponowne otwarcie będzie możliwe, jeśli spełnione zostaną wszystkie wymogi sanepidu. Skontaktowaliśmy się z przedstawicielami sklepu z prośbą o komentarz, czekamy na odpowiedź.

Poniżej: o sprawie pisza największe norweskie media, np. VG

Handel przygraniczny kwitnie

Cała sprawa żywo interesuje Norwegów, bowiem wielu z nich chętnie robi zakupy w Szwecji. Handel przygraniczny kwitnie – jak podaje Centralne Biuro Statystyczne (SSB) tylko w zeszłym roku Norwegowie zostawili w szwedzkich sklepach ponad 15,3 mld koron. Przygraniczne miejscowości szczególne oblężenie przeżywają w okresie długich weekendów i świąt, choć coraz częściej mieszkańcy Norwegii na co dzień zaopatrują się tam w tańsze niż w kraju fiordów artykuły, np. słodycze, które zdrożały po podwyższeniu w 2018 podatku od cukru. Oprócz tego Norwegowie w Szwecji chętnie kupują przede wszystkim tytoń, alkohol czy napoje gazowane.
Reklama
Gość
Wyślij
Komentarze:
Od najnowszych
Od najstarszych
Od najnowszych
Keri H
Keri H 19-09-2019 10:57

Chyba nie ma wiekszego syfu, niz w norweskich barach, restauracjach, czy sklepach. Wykozystuja sytuacje, zeby nie kupowac w Szwecji.

38
Odpowiedz
Zgłoś komentarz

Bliżej nas