Zdrowie
|
Redakcja
|
13 września 2026 10:03
Długie kolejki do aborcji w Norwegii. Władze rozważają ważną zmianę
Norweski minister zdrowia Jan Christian Vestre chce ponownej oceny możliwości wykonywania aborcji poza szpitalami. Norweski Urząd ds. Zdrowia (Hdir) wcześniej rekomendował pozostawienie tego świadczenia w szpitalach. Teraz ma przeanalizować sprawę ponownie, także w świetle nowych badań i doświadczeń jednej z klinik w Oslo.
Norwegia może zmienić zasady aborcji. Minister zlecił nową ocenę.
stock.adobe.com/licencja standardowa
Zobacz podsumowanie Orła AI
Norwegia ma nową ustawę aborcyjną, która weszła w życie w czerwcu 2025 roku. Poprzednie przepisy wskazywały, że aborcja może być przeprowadzana wyłącznie w szpitalu, natomiast obecne prawo pozwala na organizowanie takiego świadczenia również poza nim. Jednocześnie pojawiają się informacje o dłuższym czasie oczekiwania na leczenie. Sprawa stała się przedmiotem politycznej dyskusji.
Minister chce nowej oceny w sprawie aborcji. Hdir ma zbadać inne rozwiązania
Vestre przekazał, że dostęp do aborcji ma zostać poprawiony. Hdir otrzymała zadanie sprawdzenia, w jaki sposób świadczenia poza szpitalem mogłyby zostać zorganizowane przy zachowaniu wymogów medycznych. Minister wskazuje również na możliwość współpracy specjalistycznej opieki zdrowotnej z placówkami prowadzonymi przez gminy. Takie rozwiązanie wymagałoby jednak spełnienia określonych warunków.
Obecnie leki wykorzystywane do aborcji mogą przepisywać wyłącznie lekarze pracujący w szpitalach. Te same preparaty stosuje się również u części kobiet po poronieniu, gdy konieczne jest usunięcie obumarłej ciąży. Nowa ustawa pozwala politykom zmienić zasady ich przepisywania. W przyszłości takie uprawnienia mogliby więc otrzymać także lekarze pracujący poza szpitalami.
Norwegia analizuje dostęp do aborcji. W grę wchodzą leki poza szpitalem.Fot. Canva (zdjęcie poglądowe)
Partie żądają zmian. Sprawa Embli wywołała reakcję
Dyskusja nasiliła się po historii Embli Marii O'Cadiz Gustad. W 12. tygodniu ciąży prywatny lekarz stwierdził u niej obumarcie płodu, jednak kobieta nie otrzymała od razu terminu leczenia w szpitalu. Na jej przypadek zareagowali politycy Rødt, Høyre, Venstre i KrF. Domagają się zmian w organizacji świadczeń.
Seher Aydar z Rødt uważa, że farmakologiczna aborcja powinna być dostępna również poza szpitalami, co jej zdaniem mogłoby zwiększyć dostępność leczenia i skrócić kolejki. Podobne stanowisko przedstawił Marius Langballe Dalin z MDG, który wskazuje na możliwość ograniczenia części wizyt szpitalnych. Margret Hagerup z Høyre chce natomiast przeniesienia części świadczeń do lekarzy rodzinnych oraz placówek podstawowej opieki zdrowotnej. Takie rozwiązanie popiera również Venstre.
Norweski Instytut Zdrowia Publicznego (FHI) opublikował badanie wskazujące, że wykonanie USG przed aborcją nie jest konieczne. Obecnie szpitale wymagają badania po szóstym tygodniu ciąży przed wyznaczeniem terminu zabiegu. Hdir ma uwzględnić wyniki FHI oraz doświadczenia kliniki Sex og samfunn w Oslo, która czasowo może przeprowadzać aborcje na zasadzie wyjątku od obowiązujących reguł. Wnioski dotyczące dalszych rozwiązań mają zostać przedstawione pod koniec 2026 roku.