Na miejscu wypadku w Finneidfjord, gdzie w czwartek wykoleił się pociąg pasażerski, należy usunąć duży kamienny blok, zanim rozbity pociąg będzie można wyciągnąć za pomocą dużych dźwigów. To wymaga czasu i wciąż nie wiadomo, jak długo tor będzie zamknięty, informuje Bane Nor w komunikacie prasowym.
Skład jadący z Trondheim do Bodø wykoleił się w wyniku osunięcia się skał. W tragicznym wypadku życie stracił maszynista pociągu.
Niebezpieczne warunki
27 października geolodzy zaobserwowali ruch w części górskiej nad miejscem osuwiska. Prace przerwano, a wszystkich ich uczestników natychmiast odesłano z terenu. Oznacza to, że w okolicy wypadku nie jest bezpiecznie, i prace zostaną wznowione, gdy sytuacja się poprawi.
W nocy z poniedziałku na wtorek natomiast z obszaru wcześniejszeo osuwiska spadło około 30 metrów sześciennych masy zbocza. Nie trafiły one w skład pociągu.
Operator SJ informuje, że na trasie Mosjøen-Bodø nie kursują pociągi i nie zorganizowano żadnego alternatywnego transportu. Pociągi pasażerskie jeżdżą tylko między Trondheim a Mosjøen. Nocne pociągi między Trondheim a Bodø zostaną odwołane w obu kierunkach bez alternatywnego transportu.