Pracowali na budowach w Norwegii. Sąd ujawnił, ile pieniędzy ukradli im pracodawcy
Podsumowanie artykułu
Kradzież pensji w norweskiej budowlance. Siedmiu pracowników wygrało w sądzie
Obrońca Estończyka, Abdelilah Saeme, twierdzi, że sprawa powinna zostać rozstrzygnięta jako cywilny spór o niezapłacone wynagrodzenie. Jego klient mówił w sądzie, że część pieniędzy nie została wypłacona, bo prace miały być niedokończone albo wykonane błędnie. Sąd nie dał wiary tej wersji. Prokurator policyjny Isak Dammann stwierdził, że wyrok pokazuje powagę kradzieży wynagrodzeń.
Każdy z pracowników stracił dziesiątki tysięcy koron norweskich.Fot. Adobe Stock, licencja standardowa
Ankieta
Co robisz, gdy szef w Norwegii nie płaci na czas?
Byli szefowie usłyszeli wyroki
W rejestrach publicznych jako osoby z kierownictwa widniały inne nazwiska. Były to między innymi żona, partnerka, znajomy i pracownik. Sąd uznał, że były to podstawione osoby. Daugela został skazany także za unikanie podatków na kwotę 1,36 mln NOK, braki w księgowości sześciu firm, niebezpieczne warunki pracy, oszustwo wobec klienta i świadome niezapłacenie za materiały budowlane.
Daugela otrzymał karę dwóch lat i jednego miesiąca więzienia. Estończyk został skazany na rok i dwa miesiące więzienia. Jego obrońca zapowiedział apelację. Obrońca Daugela, Gaute Nilsen, przekazał, że najpierw omówi z klientem 86-stronicowy wyrok.
Fair Play bygg w Oslo i okolicach oraz Kirkens Bymisjon pomogły pracownikom w kontakcie z instytucjami, jedzeniem, mieszkaniem i zgłoszeniem sprawy. Lars Mamen z Fair Play bygg powiedział, że informacje od pracowników były ważne dla całego postępowania. Skazani mają zapłacić siedmiu pracownikom prawie 240 tys. NOK odszkodowania. Sergiu Tincaburov ma otrzymać 65 tys. NOK i zapowiada, że część pieniędzy przekaże córce oraz matce.
Chcesz dowiedzieć się więcej?

