Kiedyś pewnie nie będzie podziału na państwa, może będzie podział na planety. Na chwilę obecną nie dorośliśmy do tego by tak szybko się integrować. Powinniśmy pomagać na miejscu, ale nie na zasadzie jakiejś jałmużny tylko handlu, układów partnerskich. Jak zwykli ludzie stają się zamożni to zaczynają o swoje prawa walczyć, zamożne państwa stać też na obronność i walkę z katastrofami klimatycznymi, które na ziemi były i będą. Na chwilę obecną ludzie są głupi. Tacy Norwegowie przyjmują uchodźców, chcą by poszli do pracy, jak już pójdą to chcą by pracowali za jakieś śmieszne stawki, wychodzi im mniej niż dostawali od navu, do tego wykorzystują takich pracowników bo mogą. Nic dziwnego że ci ludzie później wykorzystują luki prawne i wracają na socjal a w między czasie na czarno pracują. System jest debilny. Każdy powinien godnie zarabiać, można się uczyć języka i pracować. Zdaję sobie sprawę że wielu ludzi straciło bliskich na wojnie i mogą przechodzić załamanie nerwowe, ale na to na pewno lepszym lekarstwem będzie praca, jakiś cel niż pozostawienie tego człowieka ze swoimi myślami bez konkretnych zajęć.