No co Ty, Dominika, w Norwegii sa najlepsze drogi na swiecie.
Nie wiesz, ze Niemcy wlasnie od Norwegow uczyli sie, jak budowac autostrady???
A tak na powaznie, skoro zabezpieczylem sie juz przed atakiem Norgefilow, to tak naprawde po co w Norwegii dobrej jakosci drogi? Kto po nich bedzie jezdzil w kraju, w ktorym w sumie jest tyle osob co (liczac z miejscowosciami satelickimi) jest w samej aglomeracji warszawskiej?
Drogi w obrebie miast ( a w zasadzie "miast"

i ich peryferiow sa przejezdne, a dalej? Dalej, to gdybym mial jechac z Oslo do Bergen czy Trondheim i wiodla by tam piekna niemiecka autostrada, to i tak pojechal bym pociagiem, czy polecial samolotem. Transport kolejowy jest naprawde OK, co za tym idzie uwazam, iz (wcale nie wyslawiam bezmyslnie Norwegow, staram sie byc obiektywny) inwestowanie w autostrady jest w najwyzszym stopniu nie uzasadnione ekonomicznie.