''Nasze trzecie dziecko używa pieluch. Zawartość pieluszki wyrzucamy do toalety, a pampers pierzemy w 60 stopniach. Inne pranie ani pralka nie przesiąka przez to żadnym nieprzyjemnym zapachem.''
Pewnie sie czepiam ale... Co to za tlumaczenie wogole jest? W oryginalnym tekscie nigdzie nie uzyto slowa ''pampers''. Bo pampers to nazwa firmy produkujacej jednorazowe pieluchy. Nie mozna slowa ''pampers'' stosowac zamiennie ze slowem ''pielucha'' bo wychodza takie dziwolagi jak powyzej, ''pampers'' doslownie to papierowa jednorazowa pielucha firmy pampers, wiec sie go nie da wyprac. Po drugie wyglada to jak kryptoreklama, bo czemu na przyklad nie libero? A wogole to jakos tak dziwnie, opisywac tak szczegolowo taka banalna kwesie, redaktorowi
piszacemu artykuly... :/