Po pierwsze tłumaczenie oddaje sens.
Wiec nie wymądrzaj się
lilas.
Prawdą jest, że pani
Magda powinna poczekać na ten świstek.
Ale jak to w życiu bywa spieszyła się aby swoje mieszkanko wyremontować.
Tak również robią rdzenni mieszkańcy krainy fiordów.
Działania pani
Magdy choć nie do końca zgodne z przepisami,
bardziej jestem w stanie zrozumieć niż standardową tępotę i absurdalność Norweskich urzędników.
Pani
Magda działała w porozumieniem z architektem. On powinien bardziej orientować się w absurdach tego kraju.
Dobrze że są przepisy ułatwiające życie niepełnosprawnym.
Ale ten konkretny przypadek jest przykładem typowej tępoty urzędników.