Zajęcie Krymu przez Rosję to początek końca reżimu prezydenta Władimira Putina, nawet jeśli on myśli, że to zwycięstwo. Putin udławi się Krymem.
Putin z pewnością myśli, że zajmując Krym odniósł wielkie zwycięstwo, bo udało mu się naprawić błędy popełnione przez jego poprzedników, "głupców" za jakich uważa Nikitę Chruszczowa, który oddał Krym Ukrainie w 1954 roku.
Władimir Putin boi się Zachodu, a Rosja jest kolosem na glinianych nogach "kłamstwa i wojenna retoryka" dowodzi, że mamy do czynienia z początkiem końca rosyjskiego przywódcy.
Władimir Putin kłamie, bo się strasznie boi.
Prezydent Rosji zdaje sobie sprawę, że Rosja stoi na przegranej pozycji w krymskim konflikcie, i stąd wynikają jego kłamstwa i wojenna retoryka. To początek końca Putina
Putin z pewnością myśli, że zajmując Krym odniósł wielkie zwycięstwo, bo udało mu się naprawić błędy popełnione przez jego poprzedników, "głupców" za jakich uważa Nikitę Chruszczowa, który oddał Krym Ukrainie w 1954 roku.
Władimir Putin boi się Zachodu, a Rosja jest kolosem na glinianych nogach "kłamstwa i wojenna retoryka" dowodzi, że mamy do czynienia z początkiem końca rosyjskiego przywódcy.
Władimir Putin kłamie, bo się strasznie boi.
Prezydent Rosji zdaje sobie sprawę, że Rosja stoi na przegranej pozycji w krymskim konflikcie, i stąd wynikają jego kłamstwa i wojenna retoryka. To początek końca Putina