W tym temacie znajdują się komentarze do artykułu Podyskutujmy o żywności ekologicznej!
Mam bardzo mieszane uczucia. Po pierwsze rozróżniłbym uprawę roślin od hodowli zwierząt. W wypadku roślin (eko) rzeczywiście zwiększamy powierzchnię upraw, ale chronimy glebę oraz wodę (organizmy żywe które potem spożywamy) =50/50 . Co do hodowli jestem absolutnie za rozwiązaniami ekologicznymi. Smak mięsa czy chociażby jaj, jest nieporównywalnie lepszy z tym z masowej. Ktoś powie, że zwiększamy wtedy liczbę pastwisk... a ja proponuję przejechać się do Holandii w której to gmina daje grunt rolnikom (najczęściej przy kanałach). Rolnik szczęśliwy, bo zwierzęta nakarmione, a gmina jeszcze bardziej mając wystrzyżone trawniki i naturalny nawóz do roślin. Wystarczy dobra organizacja mądre planowanie, a ekologiczne rolnictwo = zrównoważona gospodarka. Pozdrawiam