W tym temacie znajdują się komentarze do artykułu POLITYKA DYWERSYFIKACJI – CZY DZIAŁA?
Nie ma sie co dziwic pracodawcy, ktory chce zeby pracownik mowil po norwesku... Wszystko dziala w dwie strony, pracodawca z powodu braku rak do pracy decyduje sie na pracownika zagranicznego. Powinien zatem liczyc sie ze wszystkim co to ze soba niesie. Powinni sie skupic raczej na imigrantach z poza unii - uchodzcach, ktorzy sa tu traktowani jak swiete krowy! a niby czemu? skoro doja Norwegow i ich system... integracja z pracownikami z UE powinna sie zaciesniac a z ciapatymi rozwiazywac. Wtedy wszyscy beda happy. Norwegowie przestana narzekac na islamistow, a dla nas bedzie wiecej miejsc pracy. Natomiast jak ktos jest wykwalifikowanym pracownikiem i przyjmuja go do pracy,to znaczy ze spelnia oczekiwania i wowczas powinien dostac pomoc na start.
Nie ma sie co dziwic pracodawcy, ktory chce zeby pracownik mowil po norwesku... Wszystko dziala w dwie strony, pracodawca z powodu braku rak do pracy decyduje sie na pracownika zagranicznego. Powinien zatem liczyc sie ze wszystkim co to ze soba niesie. Powinni sie skupic raczej na imigrantach z poza unii - uchodzcach, ktorzy sa tu traktowani jak swiete krowy! a niby czemu? skoro doja Norwegow i ich system... integracja z pracownikami z UE powinna sie zaciesniac a z ciapatymi rozwiazywac. Wtedy wszyscy beda happy. Norwegowie przestana narzekac na islamistow, a dla nas bedzie wiecej miejsc pracy. Natomiast jak ktos jest wykwalifikowanym pracownikiem i przyjmuja go do pracy,to znaczy ze spelnia oczekiwania i wowczas powinien dostac pomoc na start.