Cadaver napisał:
ona86bgo - jak ktos nie chce sie jezyka uczyc to jego prywatna sprawa, dzieci same sie jezyka naucza z pomoca rodzicow lub bez, a co do kmomunikacji miedzyludzkiej to z kim niby z tymi jelopami? Wystarczy ze za kazdym razem jak odwiedzam jakis urzad to glupota bije od wejscia.
Norweski przydaje sie do opierdolenia urzedasa.
do tego oczywiscie tez...ale jak ludzie decydują się z rodzinami mieszkac tu na stałe to jak żyć tu bez jezyka no jak...to wstyd ciągle wzywać tłumacza byle gdzie jak się jest tu już parę lat,bo co te jełopy sobie o nas myslą,że my też jełopy skoro siedzimy tu po kilka lat i ciagamy wciąz tłumacza za soba....kiedys na temat tolka pisałam i nie tylko ja,że mozna nabawić się problemów w papierach,bo nie każdy tolk nadaje się na tolka....a zreszta nie lepiej samemu rozumiec co do nas mówią?a nie latać,pytać po znajomych lub nawet tutaj i prosić o tłumaczenia...no prosze ja ciebie czy tobie podobałoby się w PL jesli jakis cudzoziemiec mieszkałby parę lat i nie znał polskiego?podejrzewam,ze nie,sam bys się wkurwiał,ze go nie rozumiesz a on ciebie i na koniec z nerwem bys juz nie gadał,bo o czym...zobaczcie ilu ciapatych nie zna języka i polaków tez,lecz powtarzam jak decydujemy się ty pozostac z rodzinami to uczmy się jezyka nawet jak to napisałeś do opierdolenia kogoś w urzędzie

a co do dzieci to nie raz słyszałam jak dzieci się wstydza w skołach,że mama nie jest na wywiadówce,bo szkoła nie zamówiła tolka...jesli decydujemy się na dzieci to róbmy tak aby nasze dzieci były z nas dumne tak jak my chcemy byc dumni z nich...nawet nie masz pojęcia,jak dzieciom potrafi być trudno tu się zaakceptowac a jeszcze my rodzice im potrafimy na robić lipy...oj zapomniałabym następnego minuska proszę