Jeśli chodzi o problem schładzania gospodarki ,to my tu i parę milionów
naszych rodaków w innych krajach jesteśmy ekspertami w tej dziedzinie.
Bo któż inny, jak nie ofiary tego procesu mogą wiedzieć o nim najwięcej.
Nasz wybitny ekonomista,Mojżesz finansów ,niejaki Balcerowicz, tak nam
schładzał rozgrzane głowy ,że do tej pory noszę czapkę, nawet latem.
Zauważyłem też ,że naszej dorastającej młodzieży też nie służy ten schłodzony
klimat,gdyż większość z niej nie myśli ,o niczym innym,jak tylko o wyjeździe
do cieplejszego kraju.
Droga Norwegio zastosuj kurację Balcerowicza z początku lat
dziewięćdziesiątych dla Polski. Wystarczy otworzyć granicę-zrezygnować z cła
dla towarów z całego świata,a w ciągu paru lat padnie 80% norweskiej gospodarki,
ludzie stracą pracę ,a przez to dochody. Nikt nic nie będzie kupował i problem nadmiaru pieniądza się rozwiąże sam. A jakie będzie powszechne uznanie Norwegów dla geniusza
ekonomicznego, na pewno nie mniejsze niż obecnie w Polsce ,i może też postawią mu pomnik w formie zegara długu publicznego w centrum Oslo,a każdą debatę ekonomiczną bez jego obecności uzna się ,jak dzisiaj w Polsce za mało istotną.