Uderz w UK , w No nawet do gospodarstwa przy świnkach musisz znać język , trafiają się norwedzy z którymi musisz jeść posiłki , ot tak normalnie , angielski już nie wystarczy nie chce Cię zniechęcać każdy może próbować swych sił , ale jest naprawdę bardzo ciężko ,żeby dobrze żyć jak piszesz to pot, krew i często łzy , wszystko jest kwestią psychiki musisz odpowiedzieć sobie na kilka pytań czy dasz rade przepykać w ekstremalnych waunkach , bo życie takie jest a na emigracji. pozdro