Raport Twoich kredytów

Eff.14,9%, 65000kr, 5 år, kost 28730kr, Tot. 93730kr

Pobierz

Zwrot kosztów dojazdu do szkoły ???? - Norwegia

Czytali temat:
Patrycja SAS mariusz mm Wojciech Sykala Tomasz Szymanski Anna Dittmann Sylwia K Kasia K Martynka1985 Dawid Kardas sobek22 Łukasz Ch Lucjan KUBIK Antistiel (8374 niezalogowanych)
74 Posty
Alina L.
(Alina1978)
Początkujący
Ponieważ jest tutaj wielu rodziców proszę o wyjaśnienie mi pewniej sprawy.
Czy to prawda, że dzieci dojeżdżają do szkoły ( autobus, bybana ) na koszt komuny ? Takich rewelacji dowiedziałam się od kogoś komu podobno kommuna sponsorowała dojazdy dziecka do szkoły ale nie wiem ile w tym prawdy. Moja córka w sierpniu rozpocznie naukę w Nygard Skole, do której mamy prawie 12 km. Czy w związku z tym otrzyma jakieś darmowe bilety czy w będę musiała ją dowozić samochodem na swój koszt ? Mieszkam w Nesttun i jeśli są rodzice z moich stron, którzy już "przerabiali" ten temat proszę o informację z tak zwanej pierwszej ręki.

Ps. Napisałam też do Bergen Kommune w związku z tą sprawą ale ten naród ma to do siebie że się z niczym nie spieszą i na odpowiedź pewnie dadzą sobie kilka dni

Dziękuję za wszelkie informacje.
Zgłoś wpis
Oceń wpis:4  
Odpowiedz   Cytuj
1434 Posty

(gama28)
Maniak
Mój syn dojeżdża autobusem na koszt kommuny. Powiedziano mi, że tak właśnie jest, ale dotyczy to szkoły (podstawowa), do której dziecko przynależy ze względu na miejsce zamieszkania. Jeśli rodzic z jakiegoś powodu wybierze inną szkołę, to musi dowozić na własny koszt. Są przypadki, gdzie dzieci są dowożone taksówką na koszt gminy, w momencie, gdy mieszkają bodajże powyżej 2 km od głównej drogi i przystanku autobusowego. Nie wiem, jak to wygląda u starszych dzieciaków.
Zgłoś wpis
Oceń wpis:3  
Odpowiedz   Cytuj
74 Posty
Alina L.
(Alina1978)
Początkujący
Dzięki za odpowiedź.
My norweską szkołę podstawowa mamy jakieś 700 m od domu ( 2 przystanki autobusowe) a mieszkamy przy głównej ulicy, przy której zatrzymuje się autobus.
Wybraliśmy Nygard żeby Klaudia trochę nauczyła się języka więc nie wiem jak to będzie z tymi dojazdami. Mam nadzieję, że odpowiedź z BK przyjdzie szybko i okaże się, że nie będę musiała robić prawie 50 km dziennie żeby zawieźć i przywieźć Klaudię.
Zgłoś wpis
Oceń wpis:1  
Odpowiedz   Cytuj
1434 Posty

(gama28)
Maniak
Prawdopodobnie będziecie musieli zapłacić za bilet miesięczny lub sami ją wozić, chyba że są jakieś konkretne wskazania, że ma chodzić do innej szkoły. My się nad czymś takim kiedyś zastanawialiśmy, żeby syn poszedł do szkoły koło swojego przedszkola i bliżej męża pracy lub do szkoły w innym mieście (ze względów osobistych), ale powiedziano nam to co napisałam wyżej. Chodzi więc do tej najbliższej i jesteśmy bardzo zadowoleni.
Zgłoś wpis
Oceń wpis:3  
Odpowiedz   Cytuj
53 Posty

(agam)
Nowicjusz
Ja starałam się o takie dofinansowanie dwa czy trzy lata temu. Moje dziecko nie chodziło do najbliższej norweskiej szkoły, tylko do prywatnej, ale powiedziano mi, że to nie ma znaczenia. Informacje spróbuj znależć na stronie www.vkt.no w zakładce "skoleskyss", ale gmina każdy przypadek rozpatruje indywidualnie. Mierzą najkrótszą drogę od Twojego domu do szkoły ( ale drogę na piechotę, czli wszelkimi możliwymi skrótami, a nie drogę jaką jedziesz samochodem.To głupie, ale tak mi odpisali). Żeby dostać zwrot kosztów podróży samochodem, musisz mieć co najmniej 4 km od domu do szkoły i ponad 1 km na piechotę do przystanku autobusowego.Uważają , że dziecko między 2 a 10 klasą powinno dojść do przystanku autobusowego ok. 1 km. Czyli reasumując: szkoła min. 4 km, a najbliższy przystanek min. 1 km. Jeśli masz bliżej niż 1 km do przystanku, to dziecko dostanie tylko darmowy bilet na konkretny auobus. Taki bilet załatwia się w szkole.Nie wiem jak wygląda sytuacja gdy dziecko jest małe i np. musi się przesiadać.
Dodam tylko, że w moim przypadku wyszło im 3,8 km do szkoły, a do przystanku 0,9 km i nie dali mi żadnego dofinansowania.
Zgłoś wpis
Oceń wpis:  
Odpowiedz   Cytuj
53 Posty

(agam)
Nowicjusz
Dodam jeszcze, że jeśli chodzi o taksówkę, to mają do niej prawo tylko dzieci niepełnosprawne w stopniu, który uniemożliwia im jeżdżenie autobusem.
Zgłoś wpis
Oceń wpis:  
Odpowiedz   Cytuj
74 Posty
Alina L.
(Alina1978)
Początkujący
Do szkoły Nygard mam prawie 12 km a do norweskiej nie daleko. Autobus zatrzymuje się na przystanku zaraz koło domu, Klaudia dojdzie na przystanek autobusowy w minutę ale musi się wtedy przesiadać do bybane inaczej do szkoły się nie dojedzie. Nawet jak zmierzą nam drogę z domu do Nygard pieszo i skrótami nie wyjdzie im mała odległość

Dzięki za linka, zaraz spojrzę

Pozdrawiam
Zgłoś wpis
Oceń wpis:6  
Odpowiedz   Cytuj
68 Postów

(Unnskyld)
Początkujący
A nie prosciej zapytac sie w szkole?

Refundacja kosztow dojazdow kiedys byla i zalezala od odleglosci od szkoly. Bodajze refundowali od 7km ale nie pamietam dokladnie.
Dziecko dostaje bilet/karte w szkole.
Zgłoś wpis
Oceń wpis:1  
Odpowiedz   Cytuj
29 Postów
Anna Chmielarska
(aniapasja)
Wiking
Moj syn dojezdzal taxi... caly ubiegly rok szkolny...jezdzil do szkoly jezycznej ok. 10 km.
taxi zalatwilismy z pomoca szkoly w komunie....po wakacjach zacznie chodzic do szkoly w naszej dzielnicy.
pozdrawiam
Zgłoś wpis
Oceń wpis:-2  
Odpowiedz   Cytuj
197 Postów
Antoni Perez
(PeReZ)
Stały Bywalec
Uwaga !!!

Taksówka przysługuje dzicku, które ma dalej niż 2 km do najbliższego przystanku lub mieszka w terenie gdzie nie dojeżdża żadna komunikacja miejska, podmiejska itp. Taksówka w takim przypadku należy się dzieciom do 10 roku. Jeżeli z taksówki korzysta kilkoro dzieci, np. rodzeństwo gdzie młodsze ma mniej niż 10 lat to starszy ponad 10 lat może za zgodą komuny dalej korzystać z taksówki ale za dopłatą równowartą cenie biletu autobusowego gdyby taki był. Taksówka w trakcie transportu dzieci lub osób chorych jest traktowana jako publiczny środek komunikacji na zasadzie autobusu.

Nie podałaś wieku dziecka. Więc trudno odpowiedzieć ale pierwszoklasiści mający dalej niż 2km do szkoły otrzymują darmowy bilet autobusowy na rok. Drugoklasiści jeżeli mają dalej niż 4km do domu.
Moja mała ma do szkoły 1900m i nie dostała biletu... Nauczycielka powiedziała, że można poprosić rektora to może pójdzie na rękę... To tylko dwa przystanki ale ile frajdy dla dziecka.

Jestem taksówkarzem od 2005 roku i nawoziłem się tych dzieci... Sam myślałem aby przeprowadzić się gdzieś bardziej w góry to woziłbym dziecko zarabiając kasę Byłby to obry początek i koniec zmiany... W moim przypadku za kurs z dziećmi płaci Norweski Związek Taksówkarski (NTF). Opłąca się to ponieważ kursy są zryczałtowane i lepiej płatne jakbym miał mieć zwykły kurs. Jest to spowodowane kontraktem gwarantującym codzienny transport dziecka. Za taksówkę nie płaci kommuna ale NTF fakturę wysyła w naszym przypadku Veoli, która odpowiada za transport publiczny. To tak dla zainteresowanych.

Pozdrawiam.

P.S. Szukam tatuśków na wychowawczym z okolic Egersund. Mogą być też bezrobotni, byleby było z kim pójść z dzieciakami na plażę, do miasta na kawę albo inne piwo bezalkoholowe.
Zgłoś wpis
Oceń wpis:3  
Odpowiedz   Cytuj


Facebook Messenger YouTube Instagram