Edukacja

Oslo szykuje darmowe posiłki w szkołach. Mają być bez mięsa

Monika Pianowska

22 września 2021 16:30

Udostępnij
na Facebooku

Posiłki miałyby być wegetariańskie, a gminy same będą mogły zadecydować, czy otrzymaną sumę przeznaczyć na śniadanie, obiad, czy na jedno i drugie. stock.adobe.com/licencja standardowa

Rada Miasta Oslo proponuje, aby część pieniędzy z budżetu, który zostanie przedstawiony pod koniec września, przeznaczyć na darmowe posiłki w stołecznych szkołach. Bezpłatne dania zostałyby wprowadzone od przyszłego roku szkolnego w szkołach średnich, a wkrótce także w ponadpodstawowych.
Posiłki miałyby być wegetariańskie, a gminy same będą mogły zadecydować, czy otrzymaną sumę przeznaczyć na śniadanie, obiad, czy na jedno i drugie. Projekt darmowego jedzenia w stołecznych szkołach kosztowałby 96 milionów koron rocznie. O planach władz Oslo poinformował jako pierwszy portal NRK.

Plany pokrzyżował koronawirus

Jak powiedziała w rozmowie z portalem radna Inga Marte Thorkildsen, jedzenie to jeden z kluczy do dobrej atmosfery, spokoju i koncentracji w klasie. – Wierzymy, że to mądra inwestycja, aby każdy otrzymał posiłek – dodała.
Rada miasta obiecała darmowe posiłki szkolne już w 2019 r., jednak ich wprowadzenie zostało wstrzymane, gdy po zrewidowaniu budżetu okazało się, że zbyt dużo środków lokalne władze są zmuszone przeznaczyć na wydatki związane z epidemią koronawirusa. Zmianę planów ogłoszono w maju 2020 roku.
Darmowe posiłki w szkołach to temat, który toczy się w Norwegii od dawna i wielokrotnie pojawiał się wśród propozycji poszczególnych partii politycznych.

Darmowe posiłki w szkołach to temat, który toczy się w Norwegii od dawna i wielokrotnie pojawiał się wśród propozycji poszczególnych partii politycznych. stock.adobe.com/ licencja standardowa

Zdrowe jedzenie w szkołach podstawą

Darmowe posiłki w szkołach to temat, który toczy się w Norwegii od dawna i wielokrotnie pojawiał się wśród propozycji poszczególnych partii politycznych. Przykładowo w 2018 roku Partia Pracy (Ap) chciała wprowadzić do placówek edukacyjnych obiady, które byłyby współfinansowane ze skarbu państwa, a rodzice musieliby dokładać do projektu około 6 koron dziennie.
W ubiegłym roku zaś panel ekspertów z Indeksu Polityki Środowiskowej Zdrowej Żywności zasugerował, że chociaż młodzi Norwegowie są statystycznie zdrowsi od swoich rówieśników z innych krajów europejskich, to ich sposób odżywiania i kulinarne nawyki pozostawiają wiele do życzenia.
Badania pokazały m.in., że norweskie dzieci i młodzież spożywają za dużo tłuszczów nasyconych i cukru zawartego w produktach spożywczych, a za mało owoców, warzyw i ryb. Eksperci zalecili, by wszystkie gminy zapewniły uczniom prosty posiłek w szkole, który składałby się przynajmniej z bezpłatnych owoców, zaś projekt powinno współfinansować państwo.
Reklama
Gość
Wyślij
Reklama
Facebook Messenger YouTube Instagram