Statoil to już przeszłość. Naftowy gigant zmienił nazwę Biznes i gospodarka
Monika Pianowska 16 maja 2018
14:37

Statoil to już przeszłość. Naftowy gigant zmienił nazwę

Skomentuj
Podczas corocznego walnego zgromadzenia 15 maja Statoil przedstawił swoim udziałowcom propozycję zmiany nazwy koncernu, którą zapowiedział już dwa miesiące temu. Nowa marka – Equinor – została oficjalnie przyjęta.
Naftowy gigant chce iść z duchem czasu i pozbywa się członu oznaczającego ropę naftową (oil). Chociaż spółka ma zamiar kontynuować działalność w branży wydobywczej, której trzonem pozostanie Norweski Szelf Kontynentalny, postawi też na zieloną energię.
Reklama
Nazwa Equinor ma tworzyć kombinację przedrostka „equi”, stanowiącego w języku angielskim początek słów takich jak równy/równość/równowaga, oraz „nor”, wskazującego na korzenie koncernu. Nowe wcielenie Statoil do 2030 roku planuje zainwestować łącznie około 15-20 proc. nakładów w energetykę odnawialną.

250 milionów? „Końska stawka”

Mimo że rząd i udziałowcy poparli pomysł Statoil o rebrandingu, nowa nazwa ogłoszona 15 marca wzbudziła skrajne emocje, szczególnie w internautach. Equinor skojarzył im się bowiem nie z norweskim gigantem naftowym, który postawił na innowacyjne rozwiązania i ekologię, tylko z końmi.

Po łacinie słowo koń w dopełniaczu to właśnie equi, a na rynku od lat istnieją produkty dla tych zwierząt o podobnych lub nawet identycznych nazwach (dość wspomnieć polski lek). Kontrowersje wywołała również przewidywana kwota, jaką Statoil miałby wydać na rebranding. To, bagatela, 250 milionów koron.
Pozostanie zmienić teraz logo i nazwę 40 instalacji na morzu i 60 budynków biurowych w 40 różnych krajach. Jak długo zajmie cały proces, jeszcze nie wiadomo, jednak spółka zacznie figurować pod szyldem Eqinor jeszcze przed 17 maja (datą święta państwowego), na czym zależało dyrektorom.
Gość
Wyślij
Dodaj zdjęcie
Komentarze:
Od najnowszych
Od najstarszych
Od najnowszych

Bliżej nas