Biznes i gospodarka
|
Redakcja
|
02 listopada 2026 15:29
Korona umacnia się, euro tanieje. Norweska waluta najmocniejsza od 2022 roku
Norweska korona osiągnęła najwyższą wartość wobec walut partnerów handlowych od kwietnia 2022 roku. Od początku roku wyraźnie umocniła się między innymi względem euro, dolara i korony szwedzkiej. Mocniejsza NOK oznacza niższe koszty zagranicznych podróży i importu, ale także mniej korzystne przeliczenia przychodów dla norweskich eksporterów.
Korona norweska najmocniejsza od 2022 roku. Co to oznacza dla mieszkańców Norwegii?
Fot. Adobe Stock, licencja standardowa
Zobacz podsumowanie Orła AI
Umocnienie norweskiej waluty trwa. Z danych Banku Norwegii (NB) wynika, że indeks I44, który mierzy wartość NOK względem walut 44 partnerów handlowych, spadł od początku roku ze 119,86 do 106,66 pkt. Im niższy wskaźnik, tym silniejsza korona. Piątkowy odczyt był najniższy od 25 kwietnia 2022 roku, co oznacza najwyższą wartość norweskiej waluty w tym okresie.
Euro i dolar wyraźnie potaniały. NOK zyskuje na wartości
W poniedziałek, 2 listopada rano za jedno euro płacono 10,31 NOK. Na początku roku kurs wynosił jeszcze 11,84 NOK, a tuż przed weekendem europejska waluta kosztowała zaledwie 10,24 NOK. Dolar również potaniał. Jego kurs spadł z 10,05 NOK na początku roku do 9,21 NOK. Wyraźne zmiany widać także w przypadku szwedzkiej waluty. 100 koron szwedzkich kosztuje obecnie 93,97 NOK wobec 109 NOK na początku 2026 roku.
Silniejsza NOK ma znaczenie dla gospodarstw domowych i przedsiębiorstw. Norwegowie mogą mniej płacić za zagraniczne podróże i importowane towary. Inaczej wygląda sytuacja eksporterów. Firmy otrzymujące zapłatę w euro lub dolarach uzyskują po przewalutowaniu mniejsze kwoty w NOK. Główny ekonomista Bjørn Roger Wilhelmsen ocenił w ostatnim tygodniu października, że norweska waluta może zbliżać się do szczytu obecnego umocnienia.
Euro kosztuje już tylko 10,31 NOK. Tak silnej korony nie było od lat.Fot. Pxhere
Ceny ropy i gazu wspierają NOK. Ekonomiści wskazują na kolejne czynniki
Za umocnieniem NOK stoją między innymi ceny surowców energetycznych. Ekonomiści szwedzkiego banku handlowego (Handelsbanken), Marius Gonsholt Hov i Nils Kristian Knudsen, wskazują, że wzrost cen ropy i gazu był najważniejszym czynnikiem wspierającym walutę w ubiegłym tygodniu. Dodatkowe znaczenie miała niepewna sytuacja fiskalna we Francji, która osłabiała euro. Ropa z dostawą za miesiąc kosztuje obecnie 110 dolarów za baryłkę wobec 63 dolarów rok wcześniej. Europejski gaz jest wyceniany na 101 euro za MWh, podczas gdy w analogicznym okresie ubiegłego roku kosztował 31 euro.
Sytuacja na rynku zaczęła się jednak nieco zmieniać. Od końca ubiegłego tygodnia ropa częściowo potaniała, a euro odrobiło część strat wobec NOK. Jednocześnie analitycy oczekują, że NB podczas czwartkowego posiedzenia pozostawi główną stopę procentową na poziomie 4,5 proc. Takiego scenariusza spodziewają się wszyscy ekonomiści uwzględnieni w przywołanym badaniu, a rynek finansowy również nie zakłada zmiany oprocentowania. Prognoza stóp procentowych samego NB wskazuje na bardzo niskie prawdopodobieństwo podjęcia takiej decyzji w listopadzie.
Istotnym problemem pozostaje inflacja, która nadal przekracza cel banku centralnego wynoszący 2 proc. Ekonomiści Handelsbanken uważają, że komitet odpowiedzialny za politykę pieniężną powinien wyraźnie zadeklarować gotowość do dalszego podnoszenia stóp procentowych. Ich zdaniem taka możliwość powinna pozostać otwarta, jeśli kolejne podwyżki okażą się konieczne do ograniczenia wzrostu cen.