3 lata więzienia i 125 000 koron odszkodowania – tyle było warte życie Angeliki
We wtorek 15 maja w sądzie w Valdres 46-letnia matka zagłodzonej nastolatki usłyszała wyrok – spędzi 3 lata w więzieniu i ma zapłacić 125 tys. NOK odszkodowania ojcu dziewczynki. Adwokat kobiety zapowiada, że razem przygotują odwołanie od wyroku do Sądu Najwyższego.
Sprawa ciągnie się już 2 lata
pixabay.com / CC0 Public Domain
Według obrońcy 46-latki, Aasmunda Olava Sandlanda, jego klientka nie zasłużyła na taką karę, gdyż zadbała o córkę tak, jak potrafiła, a śmierć dziewczynki jest winą niekompetencji służby zdrowia.
[module-single:mod_advertisements,a:2:{s:9:"pool_name";s:12:"arts_benefit";s:5:"place";s:7:"article";}]
Reklama
Psychoza
Sprawa rozpoczęła się w lutym 2016 roku, jednak szybko została zawieszona z powodu problemów zdrowotnych oskarżonej. Kobieta borykała się z cukrzycą i na jakiś czas trafiła do szpitala. Podczas kolejnych rozpraw 46-latka wykazywała skłonności psychopatyczne, miewała omamy, zdarzało jej się także krzyczeć na sali sądowej, aby „oddali jej Angelikę”.
Wynajęty przez adwokata psycholog Atle Austad zdiagnozował u oskarżonej zespół stresu pourazowego, co miało być okolicznością łagodzącą w dalszym procesie. W marcu psychiatra sądowy Helge Haugerud orzekł jednak, że kobieta nie wykazuje skłonności do psychozy, w związku z czym może być normalnie sądzona i ukarana jako osoba w pełni władz umysłowych.
Chciała zabić córkę
Według ustaleń sądu i biegłych, przez ostatni rok życia Angeliki jej matka nie zadbała odpowiednio o zdrowie córki oraz podawała fałszywe informacje lekarzom w szpitalu. Zarzuca się jej także regularne znęcanie się nad dzieckiem. Prokurator Arne Ingvald Dymbe uważa, że kobieta umyślnie spowodowała śmierć, dlatego wnioskował o 4 lata więzienia, w tym rok w zawieszeniu.
Ustalając długość pozbawienia wolności, prokurator sugerował się innymi przypadkami kar za przemocy wobec dzieci, które rzekomo w ostatnich latach stały się ostrzejsze.
Mały aniołek
Dziewczynka urodziła się w 2002 roku w Stanach Zjednoczonych. Matka często mówiła o niej „aniołek”, stąd imię Angelica (ang. angel – anioł). Krótko po narodzinach kobieta zabrała córkę do Norwegii i zerwała kontakt z ojcem dziecka, Ukraińcem. Jesienią 2015 roku obie zamieszkały w hytcie w Beitostølen, gdzie Angelikę znaleziono martwą 31 grudnia 2015 roku. Jej ciało ważyło zaledwie 21 kg. Wiele wskazuje na to, że dziewczynka cierpiała na anoreksję.
Jak oceniasz ten artykuł?
Sprawdź dokument S1.Pomoc przy wniosku o dokument S1 z Norwegii. Sprawdź formalności po polsku.Sprawdź pomoc z S1 →
19-05-2018 13:04
10
0
Zgłoś
19-05-2018 10:40
0
-9
Zgłoś