Strona korzysta z plików cookies

w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.

Przejdź do serwisu
Życie w Norwegii

Hektolitry alkoholu, awantury i interwencje policji. Trwa sezon na julebord

Maja Zych

05 grudnia 2018 14:12

Udostępnij
na Facebooku
4
Hektolitry alkoholu, awantury i interwencje policji. Trwa sezon na julebord

Aby uniknąć nieprzyjemnych zajść, niektórzy pracodawcy decydują się nawet zrezygnować z serwowania alkoholu. pixabay.com / CC0 Creative Commons / jill111

Firmowe wigilie w Norwegii to tradycja, bez której wiele osób nie wyobraża sobie końca roku w pracy, oraz świetna okazja do integracji i wspólnej zabawy w mniej oficjalnych okolicznościach. Oprócz świątecznego jedzenia, większości imprez towarzyszą też duże ilości alkoholu – nadmiar procentów nie dla wszystkich kończy się jednak pomyślnie. Złamane kończyny, upadki z wysokości czy zasłabnięcia to częste problemy, z którymi Norwegowie zmagają się po świętowaniu w gronie kolegów z pracy.
Sytuacje, do których od lat dochodzi na niektórych julebord, obrosły już legendą, dlatego nawet norweska policja prowadzi ostrzegawcze kampanie, publikując rady, jak bezpiecznie przetrwać firmowe spotkanie.

Coroczna tradycja

Julebord to innymi słowy spotkanie świąteczne, organizowane przez pracodawców, stowarzyszenia i przyjaciół. Towarzyszą mu zazwyczaj tradycyjne bożonarodzeniowe potrawy, takie jak żeberka (ribbe), jagnięcina czy ryba z ługu (lutefisk).

Współczesny zwyczaj wspólnego celebrowania nadchodzących świąt w norweskich firmach rozpoczął się w 1961 roku w redakcji jednej z najpopularniejszych norweskich gazet Aftenposten, w ślady której szybko poszli inni pracodawcy.

Wciąż najbardziej popularna jest forma imprezy w restauracji, choć niektóre firmy odchodzą od tradycyjnego świętowania, decydując się na przykład na organizacje wspólnych wyjazdów dla wszystkich pracowników. Od niedawna modnym kierunkiem staje się także Polska, która przyciąga Norwegów korzystnymi cenami oraz bogatą ofertą kulinarną i ciekawymi możliwościami spędzania czasu wolnego – dodatkową zaletą jest też tani i ogólnodostępny alkohol, który podczas niektórych spotkań leje się strumieniami.

Wszystkiemu winne… procenty

Podczas gdy sezon na julebord trwa w najlepsze, norweskie gazety i portale internetowe prześcigają się w poradach, jak nie przesadzić z alkoholem i „wyjść cało” z firmowego spotkania. Od wielu lat zdarzają się bowiem przypadki osób, które nie znają umiaru i wigilijne imprezy kończą w szpitalu lub… z dużymi wyrzutami sumienia czy poczuciem wstydu. Zdarzają się nawet sytuacje, kiedy sprawy zajdą tak daleko, że z pozoru niewinna kolacja w gronie kolegów kończy się… zwolnieniem z pracy. Upadki, bójki czy obrażanie współpracowników to tylko niektóre przykłady zajść, o których opowiadają uczestnicy tych bardziej zakrapianych przyjęć.

Dlatego nawet norweska policja radzi, aby podczas julebord zachować pewnie środki ostrożności, dzięki którym uda się bezpiecznie przetrwać sezon świątecznych imprez. Podstawowe zalecenie to zawsze umiar w spożywaniu alkoholu, który jest najczęstszym powodem wypadków i kłótni. Także w tym roku doszło już do pierwszych interwencji funkcjonariuszy – wezwano ich m.in. na przyjęcie w Rana, podczas którego jeden z uczestników z ciężkimi obrażeniami trafił do szpitala po upadku ze schodów.
Reklama
Gość
Wyślij
Komentarze:
Od najnowszych
Od najstarszych
Od najnowszych


boj fra oszlo

06-12-2018 10:06

Satan napisał:
bojfraoszlo napisał:
...znam firemki w ktòrych podczas Julebord,kiedy szefuncio jest juź wstawiony
pracownicy przešcigają się w wskiwania mu na kolana...
....ale to dotyczy tylko polskich bossow...
...dodatkowe atrakcje w rodzaju wyzywania sie i mordobić pomijam...bo to oczywiste w...wystarczy wòda i disco polo a o nieszczescia blisko....

Ej...Nie pomyliles szefa ze Swietym Mikolajem? Jemuz to wskakuja dzadki na kolanka i prosza o prezenty.
Czyzby szefy sie zapominaly w pijanym widzie?


...bardziej mialem na mysli to ,ze mogliby sobie juz darowac podlizywanie przy wigilijnym stole... ...a z drugiej strony, ktory szefuncio nie lubi lizuskow....bez tego firma by pewnie upadla

Josef Satan

06-12-2018 09:44

bojfraoszlo napisał:
...znam firemki w ktòrych podczas Julebord,kiedy szefuncio jest juź wstawiony
pracownicy przešcigają się w wskiwania mu na kolana...
....ale to dotyczy tylko polskich bossow...
...dodatkowe atrakcje w rodzaju wyzywania sie i mordobić pomijam...bo to oczywiste w...wystarczy wòda i disco polo a o nieszczescia blisko....


Ej...Nie pomyliles szefa ze Swietym Mikolajem? Jemuz to wskakuja dzadki na kolanka i prosza o prezenty.
Czyzby szefy sie zapominaly w pijanym widzie?

boj fra oszlo

05-12-2018 15:07

...znam firemki w ktòrych podczas Julebord,kiedy szefuncio jest juź wstawiony
pracownicy przešcigają się w wskiwania mu na kolana...
....ale to dotyczy tylko polskich bossow...
...dodatkowe atrakcje w rodzaju wyzywania sie i mordobić pomijam...bo to oczywiste w...wystarczy wòda i disco polo a o nieszczescia blisko....

Ja tam zawsze po julebord mam podwyżkę...

Facebook Messenger YouTube Instagram