Cześć,
przed wyjazdem przez kilka lat wpłacałem na IKZE w Polsce i odliczałem to od podatku. Od 3 lat mieszkam i pracuję w Norwegii, w Polsce nie mam już żadnych dochodów, więc z ulgi i tak nie korzystam. Konto sobie leży i zastanawiam się, co z nim zrobić.
Z tego, co doczytałem:
- przed 65. rokiem życia z IKZE nie da się wypłacić części, tylko całość (zwrot = likwidacja konta),
- cała wypłacona kwota idzie do PIT jako przychód z innych źródeł i jest opodatkowana według skali,
- po 65. roku życia i przy wpłatach w co najmniej 5 latach płaci się tylko 10% ryczałtu,
- można też nic nie robić – nie ma obowiązku dalszych wpłat, środki dalej pracują.
Przydatne zestawienie konsekwencji znalazłem tutaj: IKZE wypłata przed terminem
Nie wiem tylko, jak to wygląda u kogoś, kto jest rezydentem podatkowym w Norwegii. Czy taki zwrot rozlicza się w Polsce, w Norwegii, czy w obu krajach? I czy ktoś z Was likwidował już IKZE albo IKE po wyjeździe? Opłacało się, czy lepiej zostawić do emerytury?
Do punktu 2 dodałbym jedno zastrzeżenie: gwarancja depozytów (w Polsce BFG, w Revolucie litewski system, bo bank jest zarejestrowany na Litwie) obejmuje do 100 tys. euro na jeden bank. Przy 200k euro połowa nie jest objęta gwarancją, więc \"nic się nie dzieje\" działa tylko do momentu, kiedy coś się stanie. Do tego środki w niektórych \"skarbonkach\" w Revolucie to nie depozyt, tylko fundusz rynku pieniężnego, czyli inna ochrona.
Przy takich kwotach sensowniej rozłożyć pieniądze na kilka banków albo część przenieść do instrumentów: obligacje skarbowe, fundusze obligacji, a przy większym kapitale i dłuższym horyzoncie także fundusze zamknięte (mniej płynne, ale inne strategie niż zwykłe fundusze). Jak ktoś się zastanawia nad tą ostatnią opcją, tu jest zestawienie: fundusze inwestycyjne zamknięte porównanie
Co do punktu 1 – wpłaty gotówki po 5-10k miesięcznie bank i tak będzie widział. Najmniej problemów jest, jak masz pod ręką potwierdzenie źródła (wypłata, sprzedaż czegoś, umowa), bo prędzej czy później mogą o to zapytać.
1. Tak. Pozyczki.
2. Bezpieczne, trzymam non stop plus minus 200k euro i nic sie nie dzieje