Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.
Niepewna przyszłość darmowego parkowania w stolicy. Elbile mogą stracić kolejne przywileje Transport i komunikacja
Maja Zych 22 maja 2019
12:23

Niepewna przyszłość darmowego parkowania w stolicy. Elbile mogą stracić kolejne przywileje

Skomentuj
W Oslo dostępnych jest obecnie niemal 25 tys. miejskich miejsc parkingowych. MN
Mimo że samochody elektryczne wciąż pozostają najbardziej uprzywilejowanymi pojazdami na norweskich drogach, to coraz częściej władze decydują się na ograniczenie niektórych ulg. Po uchwaleniu w Oslo opłat bramkowych dla elbili oraz płatnego ładowania, pod znakiem zapytania stanęła też możliwość darmowego parkowania. Jak podaje gazeta Aftenposten, duża część miejskich polityków popiera pomysł wprowadzenia opłat za postój w obszarze mieszkalnym (tzw. beboerparkering), który obejmuje niemal 25 tys. miejsc parkingowych – na razie właściciele elektryków mogą korzystać z nich za darmo.
Opłaty miałyby dotyczyć jednak tylko osób, które nie mieszkają w strefie miejskiego parkowania, ale korzystają z miejsc przeznaczonych głównie dla mieszkańców.
Reklama

Beboerparkering – to miejskie miejsca parkingowe przeznaczone dla okolicznych mieszkańców. Roczna opłata za korzystanie z miejsc dla samochodów spalinowych wynosi 3000 koron rocznie. Za darmo z parkingów korzystać mogą właściciele elbili.

Problem dla mieszkańców

Temat zlikwidowania darmowych miejsc dla elbili pojawił się na tapecie w związku z rosnącym problemem parkowania w stolicy Norwegii. Wielu mieszkańców, mimo uiszczenia opłaty za korzystanie z beboerparkering, ma na co dzień duże problemy ze znalezieniem wolnych miejsc parkingowych, które oblegane są przez dojeżdżających do Oslo pracowników. Lokalni politycy liczą dlatego, że wprowadzenie dodatkowych opłat dla kierowców elbili, którzy nie mieszkają w strefie beboerparkering, mogłoby choć częściowo poprawić sytuację.

Poparcie istotnych partii

Likwidacja darmowego parkowania dla elektryków znajduje się w programie politycznym zarówno Prawicy (Høyre) oraz Partii Pracy (Arbeiderpartiet). Przedstawiciele klubów podkreślają jednak, że chcą, aby ewentualne stawki za parkowanie elbili wciąż były niższe niż standardowe. Z pomysłem zgadzają się też przedstawiciele Partii Postępu (FrP), którzy są jednak przeciwni utrzymywaniu w Oslo jakichkolwiek szczególnych przywilejów dla właścicieli elektryków – są bowiem zdania, że każdy samochód powinien być obarczony takimi samymi opłatami.

Boją się o sprzedaż elbili

Samochody elektryczne od początku cieszyły się w Norwegii większymi przywilejami niż pojazdy spalinowe, co miało zachęcić Norwegów do wybierania przyjaźniejszych środowisku pojazdów. Kiedy liczba elbili na norweskich drogach wzrosła, władze miast coraz śmielej zaczęły jednak wycofywać się oferowanych ulg, nakładając na właścicieli elektryków dodatkowe opłaty.

Wiele osób jest sceptycznie nastawionych do pomysłu zlikwidowania darmowego parkingu, ponieważ obawia się, jak wpłynie to na kwestie środowiskowe. Przywileje, którymi cieszą się kierowcy elbili, są bowiem jednymi z głównych czynników decydujących o tym, że Norwegowie coraz częściej wybierają elektryki zamiast samochodów spalinowych. Wysoka cena pojazdów wraz z dodatkowymi opłatami za parking i coraz liczniej wprowadzanymi opłatami bompenger może zaważyć na tym, że zakup elbili będzie po prostu nieopłacalny. Już teraz wiele osób zapowiada, że jeśli propozycja polityków wejdzie w życie, zrezygnują z jazdy elektrykiem na rzecz samochodów spalinowych.
Reklama
Gość
Wyślij
Komentarze:
Od najnowszych
Od najstarszych
Od najnowszych

Bliżej nas