Transport i komunikacja

Nawet SAS i Norwegian każą płacić: coraz mniej gratisów dla pasażerów samolotów

Monika Pianowska

25 stycznia 2018 14:16

Udostępnij
na Facebooku
1

Od 15 stycznia wybór konkretnych miejsc w Norwegian jest płatny. MN

Najpierw swoją politykę zaktualizowały niskobudżetowe linie lotnicze Wizz Air i Ryanair, teraz w ich ślady idą również skandynawscy przewoźnicy. Podczas gdy Norwegian już wprowadził opłaty za wybór konkretnego miejsca na podkładzie, SAS dopiero zapowiada zmiany bagażowe.
15 stycznia zniknęła możliwość darmowego wyboru miejsc w samolocie podczas kupna biletu na podróż z Norwegianem, natomiast od 7 maja nawet specjalni klienci Scandinavian Airlines stracą przywilej darmowej rejestracji bagażu.
Reklama

Chcesz usiąść przy oknie? Dopłać

Od połowy stycznia, by w podstawowej taryfie Norwegian system automatycznie nie przydzielił pasażerowi losowego miejsca, musi on dopłacić do rezerwacji konkretnego siedzenia.

Koszt samodzielnego wyboru miejsca to przykładowo – w przypadku lotu z Warszawy do Oslo – 45 złotych. Przewoźnik zachęca tym samym do wyboru bardziej zaawansowanej taryfy LowFare+, dzięki której można zaoszczędzić i cieszyć się dodatkowymi przywilejami.

Go Light, czyli leć bez bagażu

SAS z kolei już na początku roku poinformował o zmianach, które czekają nawet zaufanych klientów szwedzkich linii. 7 maja posiadacze srebrnych, złotych i diamentowych kart stracą możliwość bezpłatnego przewozu bagażu w opcji Go Light.

Podczas gdy „srebrni” pasażerowie mogli bezpłatnie zarejestrować jedną dodatkową sztukę bagażu, „złoci” i „diamentowi” byli upoważnieni do darmowej rejestracji dwóch. Przywilej pozostanie aktualny dla taryf droższych niż Go Light, czyli SAS Go, Plus i Business, oraz pasażerów, którzy kupili bilety przed 25 stycznia. Więcej informacji na stronie linii lotniczych.
Reklama
Gość
Wyślij
Komentarze:
Od najnowszych
Od najstarszych
Od najnowszych

Jakos coraz mniej przyjemnie sie lata z Norwegian. Na trasie Trondheim Berlin prawie zawsze w Oslo trzeba biec z jednego samolotu do drugiego, lub odwrotnie> czekac godzinam na lotnisku. Ostatnio moje bagaze dotarly z trzydniowym opoznieniem. Na lot z Berlina Schoenefeldu trzeba byc ze trzy godziny wczesniej, bo zawsze jest nieprzewidywalna niemila niespodzianka typu ganianie z jednego konca lotniska na drugi i z powrotem, na przemian w nagrzanych pomieszczeniach i pod golym niebem, nagle rozdzielenie zarezerwowanych kilka miesiecy wczesniej miejsc, czy proby wmowienia ze bagaz podreczny musi pojsc do lukow razem z rejestrowanym.
Raczej nie mam innego wyjscia przez wieksza czesc roku, ale latem bede jezdzil samochodem. Po przekalkulowaniu plusow i minusow takie rozwiazanie stalo sie lepsze. Pozdrawiam.

Reklama
Facebook Messenger YouTube Instagram