Norweskie Koleje Państwowe (NSB) zapowiadają opóźnienia na niektórych liniach spowodowane strajkiem.
[module-single:mod_advertisements,a:2:{s:9:"pool_name";s:10:"mobile_top";s:5:"place";s:7:"article";}]
Reklama
Miejsca pracy są zagrożone
Kiedy rząd ogłosi przetarg na obsługę połączeń Sørlandsbanen, Jærbanen i Arendalsbanen, pracę stracić może około 500 pracowników stojących za wtorkowym strajkiem, którzy chcą wynegocjować gwarancję zatrzymania stanowisk po prywatyzacji linii. Większość pracowników kolei ma już zapewnione przejście do nowym firm, jednak wyjątek stanowią osoby zajmujące się utrzymaniem czystości i konserwacją. Jeśli strajk nie przyniesie efektów, ich zawodowa przyszłość będzie stać pod znakiem zapytania.
Będą opóźnienia
Z około półtoragodzinnym opóźnieniem muszą liczyć się pasażerowie nocnego pociągu ze Stavanger do Oslo o 22:37. Strajk może też wpłynąć na zmiany w odjazdach Jærbanen do Egersund o godzinie 14:54 i 15:24.
Ponadto odwołany jest także pociąg jadący z Oslo do Stavanger, który planowo odjechać miał o godzinie 11:25.