Problem polega na tym, że wiele krajów europejskich, w tym Rumunia, Niemcy i Wielka Brytania, nie jest objętych programem Euro Parking Collection (EPF). Oznacza to, że Norwegia nie ma dostępu do rejestrów pojazdów w tych krajach i dlatego nie może egzekwować uregulowania rachunków, pisze NRK.
Będzie dyrektywa?
Według Państwowej Centrali Windykacyjnej (Statens innkrevingssentral) zagraniczni kierowcy zalegają w sumie z zapłatą 25 milionów koron z tytułu uproszczonych mandatów i opłat drogowych, i to tylko za 2024 rok. Z powodu nieuiszczonych opłat drogowych przez samych kierowców rumuńskich Norwegia traci ponad 12 milionów koron.
Teraz władze Oslo zwróciły się do rządu o pomoc w podpisaniu umów z krajami spoza systemu EPC. Sekretarz stanu Tom Kalsås z Ministerstwa Transportu i Komunikacji twierdzi, że nowa dyrektywa UE wkrótce rozwiąże ten problem: – Dyrektywa jest dużym krokiem we właściwym kierunku i umożliwi nam pobieranie opłat drogowych od kierowców z całej UE i EOG – mówi Kalsås.
23-03-2025 01:36
0
-8
Zgłoś
22-03-2025 16:44
6
0
Zgłoś
22-03-2025 07:46
27
0
Zgłoś