Strona korzysta z plików cookies

w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.

Przejdź do serwisu
MultiNOR

Nowy formularz

Zleć rozliczenie podatku
prościej niż kiedykolwiek

Rozlicz podatek
Autopromocja

  • Oslo, Oslo, Norwegia
  • Bergen, Vestland, Norwegia
  • Jessheim, Akershus, Norwegia
  • Stavanger, Rogaland, Norwegia
  • Kristiansand, Agder, Norwegia
  • Ålesund, Møre og Romsdal, Norwegia
  • Trondheim, Trøndelag, Norwegia
  • Brønnøysund, Nordland, Norwegia
  • Mo i Rana, Nordland, Norwegia
  • Bodø, Nordland, Norwegia
  • Sandnes, Rogaland, Norwegia
  • Fredrikstad, Østfold, Norwegia
  • Drammen, Buskerud, Norwegia

1 NOK

  • Oslo, Oslo, Norwegia
  • Bergen, Vestland, Norwegia
  • Jessheim, Akershus, Norwegia
  • Stavanger, Rogaland, Norwegia
  • Kristiansand, Agder, Norwegia
  • Ålesund, Møre og Romsdal, Norwegia
  • Trondheim, Trøndelag, Norwegia
  • Brønnøysund, Nordland, Norwegia
  • Mo i Rana, Nordland, Norwegia
  • Bodø, Nordland, Norwegia
  • Sandnes, Rogaland, Norwegia
  • Fredrikstad, Østfold, Norwegia
  • Drammen, Buskerud, Norwegia

1 NOK

Sport
|
Monika Pianowska
|

17 listopada 2018 17:17

Polska bezkonkurencyjna przed własną publicznością. Norwegowie mieli pecha

17 listopada Polacy wygrali konkurs otwarcia jubileuszowego, 40. już, Pucharu Świata w skokach narciarskich. Osiem równych skoków Biało-Czerwonych sprawiło, że kibice w Wiśle mieli okazję odśpiewać hymn narodowy.
Komentarze
Kopiuj link
Polska bezkonkurencyjna przed własną publicznością. Norwegowie mieli pecha
Wisła oszalała nie bez powodu: polscy skoczkowie zdeklasowali rywali. wikimedia org/ fot. Christian Bier/ CC BY-SA 4.0
Tuż za polską reprezentacją w drużynówce rozegranej na skoczni im. Adama Małysza w Wiśle znaleźli się Niemcy, a podium zamknięli Austriacy. Norwegowie mogli mówić podczas inauguracji sezonu zimowego 2018/2019 o wyjątkowym pechu. Nie dostali się bowiem do drugiej serii zmagań z powodu dyskwalifikacji jednego ze swoich zawodników.
[module-single:mod_advertisements,a:2:{s:9:"pool_name";s:10:"mobile_top";s:5:"place";s:7:"article";}]
Reklama

Odskoczyli już na wejściu

Duże różnice punktowe wytworzyły się między reprezentacjami już po pierwszej serii. Chociaż Niemcy deptali Polakom po piętach, ci utrzymali nad nimi przewagę 10,4 punktów i dosłownie odskoczyli reszcie rywali – Biało-Czerwoni ukończyli połowę konkursu w Wiśle na pierwszym miejscu, wyprzedzając trzecich Austriaków o 29,5 punktów.
Sensacyjny okazał się występ drużyny z kraju fiordów – nie dość, że skakała przeciętnie jak na swoje możliwości, została pogrążona decyzją o dyskwalifikacji za nieregulaminowy kombinezon Roberta Johanssona, który w pierwszej serii oddał skok na odległość 126,5 m. Norwegowie, zupełnie nie w swoim stylu, ukończyli zatem zmagania w Wiśle już na półmetku.

Końcówka pełna emocji

Przed ostatnią grupą w drugiej serii role nieco się odwróciły i pozycje liderów podopiecznych Stefana Horngachera stanęły pod znakiem zapytania – tym bardziej, że warunki na skoczni im. Adama Małysza stały się bardziej loteryjne. Z Richardem Freitagiem miał stanąć w szranki Kamil Stoch. W ostatnim skoku pierwszej drużynówki w sezonie obecny mistrz olimpijski jednak nie zawiódł. 129-metrowym skokiem popisał się przed własną publicznością i przypieczętował czwarty w historii, a pierwszy w Wiśle triumf polskiej reprezentacji.
O udanym debiucie może mówić świeża krew w polskiej kadrze. Jakub Wolny przyczynił się do sukcesu drużyny skokami oddanymi na odległości 128, a następnie 125,5 metrów. Gdyby brać pod uwagę indywidualne wyniki zawodników, Wolny zająłby 8. miejsce. Na szczycie uplasowałby się za to Kamil Stoch, wyprzedzając Niemca Stephana Lehye i kadrowego kolegę Piotra Żyłę.
Polska reprezentacja już na wstępie rozbudziła emocje i apetyty fanów. Kolejne popisy Biało-Czerwonych, tym razem w zmaganiach indywidualnych, będzie można obejrzeć już w niedzielę 18 listopada, również w Wiśle.
Jak oceniasz ten artykuł?
0
0
0
0
0
Reklama
Gość
Wyślij
Facebook Messenger YouTube Instagram TikTok