Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.
Polak znów tuż za Norwegiem. Triumfuje Kobayashi Sport
Natalia Szitenhelm 02 grudnia 2018
18:09

Polak znów tuż za Norwegiem. Triumfuje Kobayashi

Skomentuj
Aist, gdzie odbył się dzisiejszy konkurs, składa się ze skoczni K-120, K-90, K-60 i K-40. wikimedia commons/Vladimir Sappinen/CC-BY-3.0
W niedzielnym konkursie PŚ w Niżnym Tagile triumfował Japończyk Ryoyu Kobayashi, który miał zdecydowaną przewagę punktową nad pozostałymi zawodnikami. Na podium znalazł się Piotr Żyła, który, podobnie jak wczoraj, o włos przegrał z drugim dziś Johannem Andre Forfangiem.
Podczas konkursu rozgrywanego 2.12 na skoczni Aist pierwsze miejsce z 273,1 pkt. zdobył Ryoyu Kobayashi. Japończyk w II serii skoczył 133,5 m. Drugi był Norweg Johann Andre Forfang, który w II serii oddał gorszy skok (130 m), zdobywając ostatecznie 259,2 pkt. Tuż za nim, z minimalną stratą, na podium stanął Piotr Żyła, który zdobył 258,9 pkt. To drugi raz w trakcie tego weekendu, kiedy Polak o włos przegrał z Norwegiem. Wczoraj o 0,2 pkt, dziś o... 0,3 pkt. Czwarty był Kamil Stoch, który w obu seriach skoczył 129,5 m.

Kobayashi jak Małysz

Piotr Żyła w II serii oddał bardzo dobry skok (133 m), dzięki czemu odrobił stratę po pierwszej kolejce, w której skoczył 126 m. Forfangowi poszło w II serii gorzej niż Polakowi, ale to właśnie skok z I serii (132,5 m) zapewnił mu drugie miejsce na podium. Rewelacyjny w tym kokursie był Ryoyu Kobayashi, który dziś skakał najdalej spośrod wszystkich, czym zapewnił sobie dużą przewagę punktową nad pozostałymi. Niektórzy komentatorzy porównywali dzisiejszy świetny występ Japończyka do 2001 roku i skoków samego Adama Małysza.

Oprócz Żyły i Stocha wysoko, bo na 11 miejscu, uplasował się też Dawid Kubacki, który w II serii wylądował na 127 metrze. Bardzo słabo poszło za to Stefanowi Huli i Maciejowi Kotowi, którzy zmagania zakończyli już po I serii. Poza Forfangem i Andersem Fannemelem (128,5 m w II serii) nie popisali się także Norwegowie. Robert Johansson był 9, Daniel Andre Tande 21, a Halvor Egner Granerud nie zakwalifikował się do II serii.
Reklama
Gość
Wyślij
Komentarze:
Od najnowszych
Od najstarszych
Od najnowszych

Bliżej nas