Strona korzysta z plików cookies

w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.

Przejdź do serwisu
MultiNOR

Nowy formularz

Zleć rozliczenie podatku
prościej niż kiedykolwiek

Rozlicz podatek
Autopromocja

  • Oslo, Oslo, Norwegia
  • Bergen, Vestland, Norwegia
  • Jessheim, Akershus, Norwegia
  • Stavanger, Rogaland, Norwegia
  • Kristiansand, Agder, Norwegia
  • Ålesund, Møre og Romsdal, Norwegia
  • Trondheim, Trøndelag, Norwegia
  • Brønnøysund, Nordland, Norwegia
  • Mo i Rana, Nordland, Norwegia
  • Bodø, Nordland, Norwegia
  • Sandnes, Rogaland, Norwegia
  • Fredrikstad, Østfold, Norwegia
  • Drammen, Buskerud, Norwegia

1 NOK

  • Oslo, Oslo, Norwegia
  • Bergen, Vestland, Norwegia
  • Jessheim, Akershus, Norwegia
  • Stavanger, Rogaland, Norwegia
  • Kristiansand, Agder, Norwegia
  • Ålesund, Møre og Romsdal, Norwegia
  • Trondheim, Trøndelag, Norwegia
  • Brønnøysund, Nordland, Norwegia
  • Mo i Rana, Nordland, Norwegia
  • Bodø, Nordland, Norwegia
  • Sandnes, Rogaland, Norwegia
  • Fredrikstad, Østfold, Norwegia
  • Drammen, Buskerud, Norwegia

1 NOK

Sport
|
Natalia Szitenhelm
|

01 grudnia 2018 17:30

Klęska wielkich nazwisk. Żyła o włos od zwycięstwa

W dzisiejszym konkursie indywidualnym najlepiej spośród polskich skoczków wypadł Piotr Żyła, który zajął drugie miejsce na podium. Pierwsze miejsce zdobył Norweg Johann Andre Forfang, wyprzedzając Polaka o zaledwie 0,2 punktu. Zaskoczeniem był brak wielkich nazwisk skoków na podium.
Komentarze (4)
Kopiuj link
Klęska wielkich nazwisk. Żyła o włos od zwycięstwa
Piotr Żyła wypadł dziś najlepiej spośród wszystkich polskich skoczków. flickr.com/Piotr Drabik/CC BY 2.0
W konkursie rozgrywanym 1.12 w Niżnym Tagile wygrał Johann Andre Forfang, zdobywając 264,4 pkt. Zwycięstwo zapewnił mu skok oddany w I serii na 135,5 m. Tuż za Norwegiem był Piotr Żyła, który zdobył 264,2 pkt. Polak, mimo lepszego skoku od Forfanga w II serii, nie odrobił straty punktów i o włos przegrał z norweskim skoczkiem. Trzeci był Japończyk Ryoyu Kobayashi, który zdobył 262 pkt.
[module-single:mod_advertisements,a:2:{s:9:"pool_name";s:10:"mobile_top";s:5:"place";s:7:"article";}]
Reklama

Problemy liderów

W dzisiejszym konkursie zdecydowanie nie popisał się Daniel Andre Tande, lider PŚ w poprzednich sezonach. Norweg skoczył tylko 111,5 metra. Słabsza forma skoczka jest jednak wynikiem poważnej choroby. Wiosną tego roku wykryto u Tande syndrom Stevensa-Johnsona (rumień wielopostaciowy), który objawia się m.in. silną reakcją skórną.

Z kolei nasz najlepszy skoczek, Kamil Stoch, trafił w pierwszej serii na gorsze warunki pogodowe, w związku z czym zajął czternaste miejsce. W drugiej serii udało mu się jednak sporo nadrobić skokiem na 129 m, konkurs zakończył więc na siódmym miejscu, zdobywając 244,2 pkt.

Wysoko w klasyfikacji nie uplasowali się też skoczkowie, którzy przyzwyczaili kibiców do miejsc w czołówce: Markus Eisenbichler był 32., Anders Fannemel 33., Gregor Schlierenzauer 34., a Noriaki Kasai 35.
Tylko Żyła i Stoch zaklasyfikowali się z polskich skoczków do pierwszej dziesiątki. Dawid Kubacki był 20., a Stefan Hula 21. Do drugiej serii nie awansowali Jakub Wolny oraz Maciej Kot.

Świetny początek sezonu

Mimo wszystko Polacy zaczęli sezon z bardzo dobrymi wynikami. Tydzień temu w fińskim Ruka polscy skoczkowie uplasowali się na podium, Kamil Stoch był pierwszy, Piotr Żyła trzeci.
Jak oceniasz ten artykuł?
0
0
0
0
0
Reklama
Gość
Wyślij
Komentarze:
Od najnowszych
Od najstarszych
Od najnowszych


Maja Zych

03-12-2018 12:40

Komentarz został usunięty ze względu na naruszenie regulaminu portalu
JAN GASIOREK

02-12-2018 16:22

Komentarz został usunięty ze względu na naruszenie regulaminu portalu
JAN GASIOREK

02-12-2018 11:41

Komentarz został usunięty ze względu na naruszenie regulaminu portalu
JAN GASIOREK

02-12-2018 11:36

Komentarz został usunięty ze względu na naruszenie regulaminu portalu
Facebook Messenger YouTube Instagram TikTok