Sport
Klęska wielkich nazwisk. Żyła o włos od zwycięstwa
4

Piotr Żyła wypadł dziś najlepiej spośród wszystkich polskich skoczków. flickr.com/Piotr Drabik/CC BY 2.0
W dzisiejszym konkursie indywidualnym najlepiej spośród polskich skoczków wypadł Piotr Żyła, który zajął drugie miejsce na podium. Pierwsze miejsce zdobył Norweg Johann Andre Forfang, wyprzedzając Polaka o zaledwie 0,2 punktu. Zaskoczeniem był brak wielkich nazwisk skoków na podium.
W konkursie rozgrywanym 1.12 w Niżnym Tagile wygrał Johann Andre Forfang, zdobywając 264,4 pkt. Zwycięstwo zapewnił mu skok oddany w I serii na 135,5 m. Tuż za Norwegiem był Piotr Żyła, który zdobył 264,2 pkt. Polak, mimo lepszego skoku od Forfanga w II serii, nie odrobił straty punktów i o włos przegrał z norweskim skoczkiem. Trzeci był Japończyk Ryoyu Kobayashi, który zdobył 262 pkt.
Problemy liderów
W dzisiejszym konkursie zdecydowanie nie popisał się Daniel Andre Tande, lider PŚ w poprzednich sezonach. Norweg skoczył tylko 111,5 metra. Słabsza forma skoczka jest jednak wynikiem poważnej choroby. Wiosną tego roku wykryto u Tande syndrom Stevensa-Johnsona (rumień wielopostaciowy), który objawia się m.in. silną reakcją skórną.
Z kolei nasz najlepszy skoczek, Kamil Stoch, trafił w pierwszej serii na gorsze warunki pogodowe, w związku z czym zajął czternaste miejsce. W drugiej serii udało mu się jednak sporo nadrobić skokiem na 129 m, konkurs zakończył więc na siódmym miejscu, zdobywając 244,2 pkt.
Wysoko w klasyfikacji nie uplasowali się też skoczkowie, którzy przyzwyczaili kibiców do miejsc w czołówce: Markus Eisenbichler był 32., Anders Fannemel 33., Gregor Schlierenzauer 34., a Noriaki Kasai 35.
Z kolei nasz najlepszy skoczek, Kamil Stoch, trafił w pierwszej serii na gorsze warunki pogodowe, w związku z czym zajął czternaste miejsce. W drugiej serii udało mu się jednak sporo nadrobić skokiem na 129 m, konkurs zakończył więc na siódmym miejscu, zdobywając 244,2 pkt.
Wysoko w klasyfikacji nie uplasowali się też skoczkowie, którzy przyzwyczaili kibiców do miejsc w czołówce: Markus Eisenbichler był 32., Anders Fannemel 33., Gregor Schlierenzauer 34., a Noriaki Kasai 35.
Tylko Żyła i Stoch zaklasyfikowali się z polskich skoczków do pierwszej dziesiątki. Dawid Kubacki był 20., a Stefan Hula 21. Do drugiej serii nie awansowali Jakub Wolny oraz Maciej Kot.
Świetny początek sezonu
Mimo wszystko Polacy zaczęli sezon z bardzo dobrymi wynikami. Tydzień temu w fińskim Ruka polscy skoczkowie uplasowali się na podium, Kamil Stoch był pierwszy, Piotr Żyła trzeci.
Reklama
To może Cię zainteresować
1
03-12-2018 12:40
02-12-2018 16:22
02-12-2018 11:41
02-12-2018 11:36