Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.
Mamut ujarzmiony: Biało-Czerwoni zdominowali czołówkę w Oberstdorfie Sport
Monika Pianowska 03 lutego 2019
18:00

Mamut ujarzmiony: Biało-Czerwoni zdominowali czołówkę w Oberstdorfie

Skomentuj
Na podium stanęli kolejno Kamil Stoch, Jewgienij Klimow i Dawid Kubacki. wikimedia.org/ fot. Ailura/ CC BY-SA 3.0 AT // wikimedia.org/ fot. Christian Bier/ CC BY-SA 4.0 // wikimedia.org/ fot. Ailura/ CC BY-SA 3.0 AT
Polski hymn rozbrzmiał pod skocznią w niemieckim Oberstdorfie po niedzielnym konkursie Pucharu Świata w skokach narciarskich za sprawą wygranej Kamila Stocha na mamucim obiekcie. To pierwsze zwycięstwo Stocha w tym sezonie. Drugi był Rosjanin Jewgienij Klimow, a ostatnia lokata „na pudle” przypadła w udziale Dawidowi Kubackiemu.
Finałowy dzień weekendowych zmagań na mamuciej skoczni w Oberstdorfie ułożył się najbardziej po myśli Biało-Czerwonych. Czterech polskich zawodników zmieściło się w pierwszej szóstce klasyfikacji końcowej, po raz drugi w ciągu trzech dni na podium stanął Dawid Kubacki. Czwarty raz z rzędu natomiast miejsce tuż za podium zajął Piotr Żyła, a najlepszy wynik w karierze osiągnął 3 lutego Jakub Wolny.
Reklama

Kapryśna pogoda i wymarzona końcówka

W miniony weekend odbyły się trzy rozgrywki indywidualne na obiekcie w Oberstdorfie, ale dopiero 3 lutego można było mówić o „oswojeniu mamuta” przez Polaków. Przedłużający się z powodu opadów śniegu i nieco zmienny z uwagi na wiatr konkurs już po pierwszej serii wyglądał jednak obiecująco – 3, 4, 5 i 7 miejsce zajmowali bowiem polscy skoczkowie.

Ostatecznie z pierwszego miejsca po mniej udanej próbie na 9 lokatę spadł lider klasyfikacji generalnej, Japończyk Ryoyu Kobayashi, a triumfował Kamil Stoch. Drugą pozycję udało się utrzymać rosyjskiemu sportowcowi Klimowowi, ale najdłuższą odległością niedzielnych zmagań (228,5 m) trzecie miejsce zapewnił sobie Dawid Kubacki, który zresztą stanął na podium po raz drugi w ciągu weekendu.
Na uwagę bez wątpienia zasługują również dwaj inni podopieczni Stefana Horngachera: Piotr Żyła i Jakub Wolny. Żyle zabrakło niewiele, żeby zmieścić się „na pudle”, z kolei Wolny dwoma skokami powyżej 210 metrów wywalczył najlepszy wynik w życiu, 6 pozycję. Przypomniał o sobie także Norweg Daniel Andre Tande, który po dłuższej nieobecności znów stara się o pozycję lidera w reprezentacji. Rekordzista mamuciej skoczni w Oberstdorfie 3 lutego zakończył konkurs na 5 miejscu.
Następne konkursy w Finlandii. 9 i 10 lutego w Lahti skoczkowie zmierzą się w drużynówce i konkursie indywidualnym.
Reklama
Gość
Wyślij
Komentarze:
Od najnowszych
Od najstarszych
Od najnowszych

Bliżej nas